sobota, 5 kwietnia 2014

Our Moment Rozdział 17

Uwaga:Przeczytaj notkę pod rozdziałem badzo ważne.Przeczutałaś=Skomentuj

~Oczami Nialla~

Na stoliku obok mojego łóżka wibrowała komórka, ktoś uporczywie próbował się ze mną połączyć. Nie patrząc kto dzwoni, nacisnąłem zieloną słuchawkę na ekranie telefonu.
- Hallo? - powiedziałem do telefonu.
- Cześć Nialler. - po drugiej stronie słuchawki usłyszałem dobrze mi już znany głos Tomlinsona.
- Co się stało?- spytałem mało zainteresowany rozmową z Louisem. Koło mnie stanęła Nina, która próbowała dowiedzieć się, kto dzwoni.
- Noo. powiedzmy... Ale jeszcze lepsza impreza będzie u mnie dzisiaj o 18. Robimy ognisko. Powinieneś wpaść z Niną.
- Mi pasuje, ale nie wiem co z Niną. - spojrzałem na swoją dziewczynę, która z trudem wciskała się jeansy. Kiedy usłyszała swoje imię, momentalnie pojawiła się tuż obok mnie.
- Nina Lou robi ognisko pyta czy wpadniemy? - przyłożyłem słuchawkę do piersi, by Tomlinson nie słyszał co mówię do dziewczyny.
- Jasne. Tylko muszę się trochę ogarnąć, bo nie pójdę w takim stanie. - wskazała na swoją twarz.
- Będziemy. - telefon z powrotem przyłożyłem do ucha i nie czekając na odpowiedź z drugiej strony rozłączyłem się, wciskając czerwoną słuchawkę.

***
- Nina skarbie pośpiesz się. - powiedziałem kolejny raz tego wieczoru. Boże ile dziewczyny mogą spędzać czasu przed lustrem? Nina siedziała w łazience już ponad godzinę. - Zaraz się spóźnimy jak tak dalej pójdzie. - wparowałem do łazienki, by pośpieszyć dziewczynę.
- Już. - odpowiedziała, odwracając się w moją stronę. - Jak wyglądam? - obróciła się wokół własnej osi i uśmiechnęła się radośnie. Uwielbiała takie imprezy.
- Nina, to tylko ognisko, naprawdę, te szpilki są zbyteczne. - powiedziałem, patrząc na jej stopy.
- Ugh. Poczekaj chwilę. - wyminęła mnie i pobiegła do sypialni, zapewne, by zmienić buty.*
- I jak wyglądam? - Zapytała dziewczyna.
- Szczerze to mam Ochotę cię przelecieć. Tu i teraz. Wyglądasz przepięknie - Powiedziałem szczerze.
- Dziękuję. Taaa, wiem, że najlepiej zostałbyś w domu w łóżku, razem ze mną najlepiej, ale musimy iść.- Powiedziała i ruszyła do szafy w przedpokoju i założyła swój pałasz. Ruszyłem w jej ślady i po chwili byłem gotowy, podobnie jak Nina. Pozagaszałem wszystkie zapalone światła i wyszyłem z Niną z apartamentu. Zamknąłem drzwi na klucz, po czym z Niną ruszyliśmy do windy, gdzie zjechaliśmy na podziemny parking, gdzie stało moje auto. Po kilku minutach jechaliśmy już w stronę domu Lou. Od kilku minut panowała w aucie cisza, którą przerwała Nina.
- Niall zamierzasz pić? – Zapytała.
- Nie wiem zobaczę a dlaczego pytasz? - Zapytałem, choć znałem odpowiedź.
- Nie tak podrostu pytam. No bo...bo - Nina zaczęła się jąkać.
- Nina zamówimy taksówkę nie będziesz musiała powadzić.- Powiedziałem stając na czerwonym świetle. Spojrzałem na nią pomimo, że była odwrócona i wpatrywała się przed siebie. Wiedziałem, że się bała. Złapałem jej dłoń, pocałowałem koniuszek jej palców – Skarbie, nie będę nic pił, a jeśli to zamówimy taksówkę. Nie zmuszam cię, abyś prowadziła.
- Niall, nie będziemy zamawiać taksówki.

- Dobrze więc nie wypiję - Powiedziałem na co dziewczyna wetknęła i spojrzała na mnie.
- Niall nie mówię, że nie możesz wypić. Wrócimy samochodem i to ja poprowadzę. Kiedyś muszę przezwyciężyć strach i to będzie dzisiaj. Kiedyś muszę wsiąść za kierownicę. Poprowadzę - Powiedziała a ja pokiwałem twierdząco głową, że się zgadzam. Naglę do moich uszu dobieg dźwięk trąbienia. Spojrzałem w boczne lusterko. Kierowca macha, abym ruszył.
- Niall, zielone - Powiedziała Nina. Na co szybko zareagowałem i od razu ruszyłem.

- To ty mnie zagadałaś - Powiedziałem uśmiechając się do niej na co to tylko przewróciła oczami. – Oj… będzie kara - Powiedziałem na co dziewczyna zachichotała.
- Mam się bać? -Zapytała na co ja pokiwałem twierdzą głową.- Oj… chyba wiem nawet Jaka kara mnie czeka - Powiedziała na co ja się uśmiechnąłem.
Po kilku minutach byliśmy pod domem Lou. Zaparkowałem na podjeździe i zgasiłem samochód.
- Siedzi - Powiedziałem kiedy dziewczyna chciała wysiąść. Wysiadłem z samochodu i go okrążyłem. Otworzyłem Ninie drzwi i pomogłem wysiąść.
-Co za dżentelmen.-Powiedziała dziewczyna .Pod dom podjechała taksówka, z której wysiadł Malik, a zaraz za nim różowo włosa dziewczyna .Cała Pezz, znów inny kolor włosów.
- Cześć wam - Powiedziała swoim piskliwym, uroczym głosikiem najpierw witając się z Niną, a potem ze mną. Pocałowałem dziewczynę w policzek.
A z Zaynem tak zwanego Misiaczka. Ruszyliśmy w stronę mieszkania Tomlinsona. Stanęliśmy przed drzwiami, kiedy miałem już nacisnąć dzwonek, ale ktoś otworzył drzwi. A w nich stała uśmiechnięta Eleanor.

- Cześć Wam - Przywitała się.
- Eleanor, kochanie, stałaś w oknie i nas wypatrywałaś? - Zapytała Perrie.
- Nie tylko zauważyłam przez okno w kuchni, kiedy po coś szłam - Odpowiedziała. - Wchodźcie -Dodała.
Weszliśmy do środka - Chłopaki są na zewnątrz i próbują rozpalić ognisko w naturalny sposób, ale coś im nie idzie. - Powiedziała na co ja z Zaynem skierowaliśmy sie w stronę drzwi do tarasu. Od razu dobiegł nas śmiech chłopaków.
- Siema - Powiedzieliśmy równocześnie. Za co dostałem od Zayna. - Za co? - Zapytałem
- Raz, Dwa, Trzy, moje szczęście. - Powiedział na co ja przewróciłem oczami. W drzwiach minęliśmy Danielle i Klarę.
* W tym samym czasie Oczami Niny *
Gdy chłopaki zniknęli na tarasie, dołączyły do nas Klara i Dani. Pomogliśmy Eleanor przy przygotowaniu potraw.

- Chłopaki nadal męczą się z tym ogniem w naturalny sposób - Powiedziała Klara.
- Ale im nie wychodzi.-Dodała Danielle.
- Tym naturalnym sposobem są dwa patyki? - Spytałam. Dziewczyny przytaknęły na co wszystkie wybuchłyśmy śmiechem. Gotowe dania zaniosłyśmy na taras, gdzie stał stolik. Chłopaki nadal męczą się z tym ogniem. Wybuchliśmy śmiechem na co chłopaki spiorunowali nas wzrokiem.
- Chcecie spróbować - Zapytał Lou.
- Patrzcie i uczcie się. - Powiedziałam wzięłam z stołu zapałki i ruszyłam w ich stronę. Za chwilę ognisko zaczęło się palić.- Tak to się robi. - Powiedziałam.
- Ej chcieliśmy to rozpalić w naturalny sposób - Powiedział Lou.
- To byśmy siedzieli do jutrzejszego wieczora - Powiedziałam
- Niall, ona mnie zadziwia - Powiedział Harry.
- Nie cierpię Jednego - Odpowiedział na co dostał od mnie buziaka w powietrzu.
- Czasem trzeba pomyśleć - Powiedziałam wstając i ruszyłam w kierunku dziewczyn, które chichotały. Tak, jak chłopaki. Ręka Nialla oplotła mają talię.
- Czeka cię dziś podwójna kara - Szepnął mi do ucha, na co ja się lekko uśmiechnęłam. Usiedliśmy Między Perrie, a Niallem.
***

Po kilkunastu minutach śmiania się i gadania, usiedliśmy przy ognisku, aby było nam cieplej. Eleanor dała nam koce. Niall znikną na chwile w domu Lou. Wrócił z nową gitarą, która zakupił w Irlandii. Usiadł obok mnie, gdzie zaraz zaczął grać znaną melodie. Po chwili dołączyli do niego chłopaki, którzy śpiewali. Oparłam głowę o jego ramie tak, żeby obojgu z nas było wygodnie. I wsłuchałam się jak gra. Mogę słuchać go godzinami.

Wspominaliśmy stare czasy z dzieciństwa i opowiadaliśmy różne straszne historie.
- Błagam was przestańcie - Powiedziała Pezz w pewnym momencie, kiedy wszystkie pięć wtulaliśmy się w swoich chłopaków, kiedy ci opowiadali straszną historię. Ich to bawiło. Nawet nie zauważyłam kiedy Louis i Harry wstali i gdzieś poszli, gdyby nie ich przebrania, w których wyskoczyli z krzaków. Wszystkie podskoczyłyśmy z miejsca. A śmiech chłopaków rozniósł się po całej okolicy.
- Kurwa, to nie jest wcale śmieszne – Powiedziała Eleanor.
- Ej, skarbie, wyluzuj - Powiedział Lou powstrzymując śmiech. Usiadł koło niej.
- Zrobiliście to specjalnie - Dodała Danielle, która od pewnego momentu kurczowo trzymała Liama.
- Ale wasze miny, gdybyście je widziały - Powiedział Hazz, który dostał od Klary po głowie.
- Za co? - Spytał chłopak.
- Za niewinność - Odpowiedziała **

~~~~~~~~~~~~~~~
Hej Kochani oto i jest nowy rozdział postanowiłam,że go wam dodam już teraz jest sprawdzony przez Bety,które się zgłosiły.Wybrałam już jedną z dziewczyn,które się zgłosiły.Zaraz napiszę,kto nią został.
Jak wiecię kilka dni temu blog miał swoje pierwsze urodziny ( poprzednia notka ) filmik został już wrzucony zachęcam do oglodania.
Przepraszam,że tyle czekaliśmy na nowy rozdział,ale brak czasu.23 Kwietnia zaczynam pisać Egzaminy więc nowy rozdział pojawi się dobiero w Maju.
No to chyba tyle co chciałam napisać.
No to Beta bloga została Julia Majkowska Gratukuje jesteśmy w kontakcię.

*Pierwszy fragment został poprawiony przez Probably Nice Girl probablynicegirl@gmail.com

** Drugi zaś został poprawiony przez Julie Majkowską ,ktora jesr Betą Bloga

20 Komentarzy=Nowy Rozdział

czwartek, 3 kwietnia 2014

Pierwsze Urodziny Bloga - Filmik

Hej kochani !!! Witam was w ten czwartkowy wieczór :-) 

Zapewne myśleliście,że przyjde do was jeszczerozdziałem na cóż rozdział jest gotowy jednak czeka na sprawdzenie.Rozdział pojawi się na dniach.

To właśnie 1`go Kwietnia 2013 roku miną okrągły rok,od kiedy założyłam bloga One-Boy-One-Gir-One-Love.blogspot.com





Dokładnie rok temu został dodany pierwszy post jednak nie opowiadanie ( wszystko zostało wyjaśnione w filmiku ) Pierwszy rozdział na stronie głównej pojawił się w Maju.Marzenia się Spęłniają to pierwszy opok jaki pisałam jednak nie ostatni.

Z tego ca zauważyłam niektóre blogi co roku robią tak jakby podsumowanie.Więc i ja zrobię.Ja zacznę od podziekowań.Jednak w firmie filmiku,gdyż gdybym miała pisać to zająło by mi trochę czasu.Przepraszam za jakość,ale nie podsiadam profesialnego sprzętu.


Ogólne Podsumowanie ( Na tą chwile )
1.Liczba Wyświetleń: 36904
2.Liczba Obserwatorów:24
3.Liczba Postów:45
4.Liczba Komenarzy:456

Liczby mówią same sa siebię aż niemogę w to uwieżyć.,kiedy patrze na te cyferki.Powtórzeto raz jeszcze ,że dzięki wam stworzyłam tego bloga i pewnym sensie wciąż go towrze.To dzięki wam poznałam,że chcę pisać.TAK BARDZĄ DZIĘKUJE.Dziekuje,że byliście i jesteście.

Ps.Przperaszam,że ten post pojawia się teraz a nie we Wtorek,ale miałam nieplanowany pobyt w szpitalu i dobiero dziś o 16 wróciłam do domu.

Dziekuje raz Jeszcze Kocham was wszystkich.
Idę świętować <3 Paaa











wtorek, 25 lutego 2014

Our Moment Rozdział 16

Proszę o przeczytanie notatki pod rozdziałem i skomentowanie.Bo to mnie motywuje.
---------------------------



*Oczami Niny*

- Naprawdę ci się podoba moja nowa fryzura - Zapytała
- Yhmmm - Odpowiedział - Udane zakup ? - Spytał
- Tak - Odpowiedziałam niosąc torby z zakupami do swojego pokoju postawiła je koło dużej szafy.Po chwili wróciłam do Nialla. Dziś zamiast gotować postanowiliśmy,że zamówimy chińszczyznę.Ponieważ żadnemu z nas nie chciało się gotować.Dodatkowo mam do nadrobienia materiały i notatki.To mnie przerażało mnie to jednak na uzupełnienie materiałów mam czas.Kiedy dostarczono nam zamówienie obrazu zagraliśmy się za jedzenie.
- Nina mogę ci pomoc z tymi notatkami ? - Spytał
- Poradzę sobie sama.Mam czas.Ale dziękuje za chęci.- Pocałowałam go i zabrała się za posprzątanie po "Naszym Obiedzie" i zabrałam się za przepisywanie zeszytów.Siedziałam tak parę godzin zamknięta w swoim pokoju gdzie, nikt mi nie przeszkadzał.
- Kochanie kocz już jest już później - Powiedział Nialla wchodząc do mojego pokoju. - Przyjdź do mnie - Powiedział szepnął mi do ucha.
- Zaraz przyjdę - Opowiedziałam
- Czekam - Spojrzała w stronę,gdzie znikną za drzwiami.Uśmiechnęło się.Dokończył ostatnie.zdania i poszłam do Nialla,który już spał.Położyła się obok niego.Tak,że moją głową znajdowała się na jego klatce piersiowej .Nialla przyciągną mnie bliżej siebie.Co wskazywało,że albo udawał że śpi albo go obudziłam.
- Kocham cię - Szepnął mi do ucha.
- Ja ciebie też - Odpowiedziałam - Dobranoc - Dodałam
- Dobranoc -Odpowiedział a po chwili oboje zasnęliśmy.
Kiedy rano się obudziłam byłam już sama w łóżku.Zimne miejsce obok mnie sugerowało,że już od dawna Nialla jest na nogach.Podniosła się leniwie z łóżka i podreptałam do łazienki gdzie wzięłam prysznic i założyła to <klik>.Kiedy weszła do kuchni myśleć,że dam zastane Nialla zawiodła się kiedy go tam nie było.Jednak czekało na mnie śniadanie i karteczka.Wzięłam liści do ręki i zaczęłam go czytać.

Przepraszam,że się nie przegnałem,ale mamy z chłopaka ważny wywiad w radiu.Zobaczymy się wieczorem.Na uczelnie zawiesi cię jeden z moich ochroniarzy.
Ps.Smacznego skarbie.
Kocham cię.
Niall.

Po zjedzonym śniadaniu zabrała swoje najpotrzebniejsze rzeczy i udała się na.uczelnie.kiesy wyszłam z.budynku apartamentu jak się okazało Nialla nie żartował z ochroniarzem i faktycznie miał powieść mnie na uczelnie.Nie wiem po co go przesyłam,ale mogłam jechać taksówką lub metrem.Nie mam pięciu lat żeby mnie nauczyć.Ale to,że o mnie się troszczy jest kochane.

*Oczami Nialla*


Są minusy i plusy bycie sławnym.
Plusy,
bo mamy milion fanów na całym świecie.
Dajemy koncerty na całym świecie.
Mam czwórkę wspaniałych przyjaciół.
Nagrywamy albumy.
Udzielany wywiady dla najlepszych telewizji,Radia,Magazynów.
Zwiedzenie świat choć podczas trasy zawile czasu mniemamy.
Minusy
Jesteśmy śledzeni na każdym kroku przez Paparazzi i fanów.
Podczas trasy nie mamy wolnego.
W domu jesteśmy rzadko.
Nie mamy czasu dla rodziny i bliskich.
Zerwanie nocy,aby nagrać piosenki na nowy album.
Pół roku w trasie bez przerwy.
Dziś z samego rana musieliśmy wstawić się w radiu i nagrać wywiad.
- Jak tam praca nad nowym albumem ? - Ust prowadzącego padło kolejne pytanie.
- Pracowaliśmy nad nim bardzo ciężko.Jest inny niż Up all Night czy Take me Home.Nowe brzmienie.Specjalnie przygotowany na trasę po stadionach.
- Jak myślicie podbije świat jak dwoje poprzednie ? - Kolejne pytanie tym.razem to ja odpowiedziałam.
- Miejmy nadzieję,że tak.Tak jak powiedział Liam album ma inne brzmienie.Myślę,że spodoba się fanom i będą go kupować. - Odpowiedziałem.
- Pierwszy singiel jest już znany.Ile piosenkę znajdzie się na albumie ?
- Ciągle jeszcze nagrywał i pracujemy nad nim.Więc dokładnej liczby jeszcze nie znamy,ale więcej niż 10 jest pewne.- Głos zabrała Harry.
- Znamy już datę premiery Midnigh Memories ,bo tak nazywa się nowy album i nazwę.
- Tak Premiera Midnigh Memories jest 25 Listopada * .
- Tak właśnie.Przed wami jeszcze dwa miesiące trasy Take me Home Tur cieszycie się,że po kilku tygodniowej przerwie wracać w trasę po Australię ?
- Nie możemy się doczekać,Kiedy znów ujrzymy Australię.Każdym występ w inny miejscu jest inny gramy przed innymi fanami na innym kontynencie .Chociaż każda Directioners jest taka sam,czyli potrącony na swój sposób.Są w stanie zrobić dla nas wszystko.- Odpowiedział Louis


- Rozstanie z bliskimi jest trudne przywykliście do tego ?
- Raczej nigdy to tego nie przywykniemy .Rozstanie z rodzinami czy dziewczynami jest trudne i zawsze przeżywamy to samo w ten sam sposób.Jednak mamy siebie i nawzajem sobie pomagamy i wspierany siebie. - Odpowiedzi Zayn. Z ust prowadzącego podały kolejne pytanie a ją myślami byłem gdzie indziej.Przy osobie którą kocham i pragnę spędzić z nią resztę życia.Nie rozmawiałem jeszcze z Niną o trasie i muszę z nią pogadać.Niby to tylko dwa miesiące,ale za kilka miesięcy będzie najważniejsze trasa koncertową w naszym życiu po stadionach.Bardzo bym chciał,aby ze mną pojechała,ale  wiem,że ma studia,które chce skończyć.
- Nialla pewnie będzie ci się trudno rozstać z Niną.Jesteście razem od kilku miesięcy.- Z zamyślenia wyrwało mnie pytanie skierowane do mnie.
- Myślę,że tak.Jednak to tylko dwa miesiące.Bardziej obawiam się,że nasz związek wytrzyma trasy WWA**. - Odpowiedziałem wywiad trwał godzinę tak nań zapowiedziano.Zadawane nam pytania na przeróżne tematy.Zmęczeni wyszliśmy z radia przed którym czekali na nas fani krzyczący nasze imiona i nazwę zespołu.Musieliśmy porobić sobie parę zdjęć i rozdać autografy.Jednak zaczął robić się coraz większy tłum.Ochrona pomagał dostać się nam do samochodów.Nasi fani są szaleni.Kocham ich wszystkich,bo gdyby nie oni nie było by nas.Pamiętam słowa "Wujka Simona" Jednak czasem mamy dość.Nie możemy przejść normalnie ulicą,bo wszędzie fani i Paparazzi .Wsiadłem do swojego samochodu i ruszyłem do swojego mieszkania.Nina za godzinę kończy zajęć nawet nie wiem kiedy minęła dziesiątą.Postanowiłem,że odbiorę Nine i pójdziemy gdzieś zjeść.Godzina minęła w mieniu oka.Czekałam na Nine przed uczelnią opłaty o maskę samochodu z banalne na twarzy,kiedy mnie zauważyła od razu do mnie pobiegła i wpięła się w moje usta.

- Kochanie co tu robisz ? - Spytała
- Przyjechałem po ciebie i zabieram cie na obiad. - Odpowiedziałem otwierając jej drzwi do samochodu.Zjedliśmy obiad w restauracji.
Popołudnie spędziliśmy na kanapie przed telewizorem oglądając filmy.
Delikatnie społem się w usta Niny.Pocałunek był delikatny z czasem stał się głęboki i pamiętny.Nina wpięła swoje dłonie w moje blond farbowane włosy. Moje dłonie znalazły się na jej biodrach i posadziłem ją na swoich kolanach.Zacząłem delikatnie pieścić jej podniebienia.Oderwaliśmy się od siebie,aby złapać oddech.Położyła ją na kanapie opierając się rękoma za jej głową.Jedną rękę włożyłam pod jej bluzkę.Maja ręka wędrowała po jej ciele aż zatrzymała się na jej piersi,które z zakrywał jej stanik. rozpiąłem jej koszulkę i rzuciłam ją na podłogę.Oderwaliśmy się od siebie,aby nabrać powietrza.Nina mój białą koszulkę i również po chwili leżała na podłodze .Uśmiechnąłem się chytrze do niej i zacząłem składać delikatne pocałunki na jej ciele.

*Oczami Niny*

Nialla składał na moim ciele delikatne pocałunki .Przesuwając swoją dłoni w stronę moich piersi.Dorwała się do spodni chłopaka i rozpięłam rozporek. Kiedy zadzwonił telefon Nialla.
- Cholera,kto teraz ? - Oboje spojrzeliśmy na telefon chłopak sięgną po aparat,aby odebrać.Przyłożył aparat do ucha i odebrał telefon.
                                          jak się okazało dzwonił...

------------------------------------
Na tym kończmy ten rozdział 16.Jak myślicie kto tym razem przeszkodził.Podpowiedzi,że członek 1D i jakaś impreza.


Zrobię taki mini konkurs,który polega na zaginięciu,kto zadzwonił do Nialla i o co chodziło.Osoba,która zgodnie w nagrodę będzie miała dedykowany 17 rozdział + jeśli osoba będzie mieć boga to go zareklamuje.Potem potem osoby,które ważna udział niech piszą linki do bloga bo może to właśnie tobie zadecyduje następny rozdział.O wygrane poinformuje osobę,którą pierwsza zgadnie.
No to zapraszam do udział.


Ps 1.Proszę o niespompowanie będą usuwane.Jest do tego stworzona.spędziła zakłada SPOM <klik> i tam reklamuje swoje blogi.To nie jest miłe wchodzą na bloga i zobaczyć 46 komentarzy z czego połowa to spom.


Ps 2 Dziękuje za ponad 30 tyś wyświetlane na bloga.Nadal nie mogę w to uwierzyć.Cieszę się,że go czytanie,ale proszę o zostawienie komentarza.


Ps 3.Cieszynie się,że planuje następną część ?

Ps 4 Zapraszam na mój nowy blog.Jeszcze tam nić nie ma.
Saga Midnigh Memories to porywająca opowieści o bez granicznej miłości tocząca ukochanych.Horror,Romans i Powieści o dojrzewaniu.
Dwudziestoczteroletni letnia Perrie Louise Edward pewnego wieczoru wspomina jak przed ośmiu laty poznała Zayn'a Javadd'a Malik'a swoja pierwszą wielką i jedyną miłość.
Chłopak ma nadludzkie zdolności.Nie można mu się oprzeć,ale nie można go przejrzeć .Perrie usiłuje poznać jego mroczny sekret,nie zdaje sobie jednak sprawy,że naraża tym siebie i swoich bliskich.
Już niedługo może nie być odwrotu...
Dada Premiery:Po skoczeniu pierwszej cześć Our Moment

*Chodzi o album Midnigh Memories rozdział pisany jeszcze przed premierą myślałam,że dodam go przed 25 Listopada jednak tak się nie stało.
** Chodzi o trasę Where We Are którą zacznie się niebodajrzę w Kwietniu.

Przepraszam za jakiekolwiek błędy,ale nie jestem w stanie ich zobaczyć ponieważ jestem dyslektykiem i ich po prostu nie widzę.

20 komentarze=Nowy Rozdział 
Nie licząc spomu i komentarzy od jednej osoby tak jak to było pod poprzednim rozdziałem.

niedziela, 16 lutego 2014

#Nowe Opowiadanie Midnigh Memories

Saga Midnigh Memories to porywająca opowieści o bez granicznej miłości łocząca ukochanych.Horror,Romans i Powieści o dojrzewaniu.
Dwódziestocztero letnia Perrie Louise Edward pewnego wieczoru wspomina jak orzed ośmiu laty poznała Zayn'a Javadd'a Malik'a swoja pierwszą wielką i jedyną miłość.
Chłopak ma nadludzkie zdolności.Nie można mu się oprzeć,ale nie można go przejrzeć.Perrie usiłuje poznać jego mroczny sekret,nie zdaje sobie jednak sprawy,że naraża tym siebie i swoich bliskich.
Już niiedługo może niebyć odwrotu...
Opowiadanie na podstawie wspaniałej "Sadze Zmierzch"

Ps 1:W Opowiadaniu wystepują One Direction i Little Mix i inne gwiazdy,ale żadne z nich nie jest sławni/sławne.

Ps 2: Premiera Opowiadania o Zerri po zakończeniu pierwszej cześci o Niallu.

Ps 3:Nie wiem kiedy pojawią się nowy rozdział na blogach.Jak zwykle brat.Wytrzymajcie jeszcze kilka miesięcy a pod mój komputer zostanie podłoczony internet wieć nie bedzie takich sytuacj.

Ps 4:Dla fanów bloga OBOGOL przewidziana druga część opowiadania.Jednak zaczne go pisać po skączeniu FF o Zaynie ( Tego pierwszego )

Ps.5:Nowy wyglod bloga już w kródce.

środa, 15 stycznia 2014

Our Moment Rozdział 15


*Oczami Niny*

Obudziłam się o ósmej ponieważ zajęcia zaczynam o dziesiątej muszę jeszcze muszę się szykować.Podreptałam do łazienki odkręciłam kurek z gorąca woda pod prysznicem,zdjęła piżamę oraz bieliznę i weszłam pod prysznic.Po moim ciele zaczęła spływać ciepła woda.Po wyjściu spod prysznica.Stanęła przed umywalką nad którą wysi duże lustro przeczytałam swoje włosy.Muszę w końcu wybrać się do fryzjer wyruszyła je bardzo dokładnie.Owinięta ręcznikiem ruszyłam do swojego pokoju,gdzie założyła czystą bieliznę.Podeszłym do szafy i założyłem ten zestaw <klik> Nałożyłam delikatny Make-Up a włosy związałam w koga.
***
Po spakowaniu w torbę książki przeżyciłam ją przez ramię i wyszłam z pokoju i zmierzała do kuchni zjeść porządne śniadanie.Kiedy jednak do niej weszła zauważyłam śniadanie na stole.Zdziwiła się bo nigdzie nie zauważyłam Nialla jednak po chwili poczułam musicie jego warg na moim policzku.Uśmiechnęłam się.
- Ślicznie wyglądasz -Szepnął mi do ucha - Siadaj śniadanie podano - Powiedział jego ton głosu mnie rozprawił
- Yhmmm Dziękuje -Odwróciłam się do niego oplotłam go swoim ramionami wokół szyj.Złożył na jego ustają pamiętny pocałunek.
- Hej-Powiedziałam kiedy się od siebie oderwaliśmy
- Hej Siadaj -Odpowiedział zaraz potem zasiedliśmy do śniadanie. Kiedy skończyliśmy jeść zaczęła się zbierać do wyjścia.
- Ej a ty do kont ? - Zapytała blondyn
- Przecież ci wczoraj mówiłam,że wracam na uczelnie -Odpowiedziałam
- Skarbie ja to wiem- Uśmiechnął się do mnie - Ale wczoraj mówiłem,że cię odwiozę -Powiedział
- Nialla ,ale nie musisz zamówię taksówkę lub pojadę metrem - Powiedziałam
- Nie ma mowy - Powiedział wkładając buty
- No dobra - Przewrócił oczami tylko.Podałam się bo wiem,że nie odpuścił.Nialla wziął swoją komórkę oraz klucze od auta i mieszkania i wyszliśmy zamykając mieszkanie .Nialla jedzie potem na spotkanie z dziennikarzami.Wzięliśmy do samochodów i ruszyliśmy.W samochodzie panowała cisza,która nie była niezręczna.Dojechaliśmy w kilka minut zaparkował na wolnym miejscu na parkingu przed uczelnie .Odpięłam pasy i chciałam już wysiąść kiedy Niall okszoknął. Przewrócił oczami kolejny raz już dziś,ale wiem o co mu chodzi.
- Dziękuje -Powiedział,kiedy odwróciła się do niego i pocałował.
- No i to mi się podoba -Powiedział - Przyślą po ciebie kogoś -Powiedział
- Paaa -Pożegnał się z nim.
- Kocham cię Paaa -Powiedział a następne mnie pocałował.
- Ją ciebie też -Odpowiedziałam wyskakując z samochodu pomagała mu jeszcze na pożegnanie i patrzyłam jak odjeżdża.Ruszyłam w stronę budynku.
- Nina ? - Usłyszałam znajomy głos za plecami odwróciła się i zobaczyłam przed sobą Demi.
- Hej -Przywitała się z nią
- Jak się czujesz -Zapytała
- Dobrze Nialla mi dużo pomógł - Odpowiedziała
- To świetny chłopak lepiej trafić nie mogłaś - Powiedział uśmiechając się -Mam dla ciebie kserówki o która mnie prosiłaś - Powiedziała dziewczyna.
- Dziękuje-Powiedziałam udając się do sali w której mieliśmy zajęcia.

***

- Witam -powiedział Pan Wilson profesor z którym zaczynam zajęcia.-Witam Panna Smith.Miło,że pani do nas wróciła.-Zwrócił się do mnie z uśmiechem na twarzy.
-Dzień Dobry -Przywitała się

- Mam nadzieję,że zrobisz wszystkie zaległości.Dwa tygodnie z pewnością ci wystarczył.-Powiedział Profesor
- Na drobie dziękuje -Powiedziałam po krótkiej rozmowie między mną a profesorem.Pan Willson zaczął wykład . Nagle zapala cisza podniosła wzrok i zobaczyłam jak do sali wszedł Matt.
- Witam Panna.Miło,że Pan szczycił swą obeconością - Powiedział profesor.
- Dzień Dobry też się cieszę-Pchnął pod nosem.Siadają gdzieś na końcu.

* Oczami Nialla *
Moim kierunkiem jest hotel gdzie ma się odbyć konferencja prasowa.Po kilku minutach byłem na miejscu.W holu hotelu spotkałem Paula,który rozmawiał z prawdopodobnie z właścicielem hotelu.
- Nialla - usłyszałem głos Paula więc ruszyłem w jego stronę.
- Hej-Powiedziałem
- Masz klucz to waszego apartamentu idź niech Lou ci przygotuję -Powiedział Paul
- Dzięki -Powiedziałem i ruszyłem w stronę windy Kilka sekund byłem na piętrze,gdzie znajdował się nasz apartament.Ruszyłem w stronę pokoju z oddali usłyszałem śmiechy odbiegające z naszego pokoju.Otworzyłem drzwi kluczem i wszedłem do sirotka na kanapie zastałem zadowolonego Harre'go,Liam'a,Zayn'a,Louis'a oraz Perrie,Daniell,Elenor,Louise i Klare na drugiej kanapie.
- Siema -Przywitała się ze wszystkimi.
 - Oooo Niallerek Jak tam noc w Irlandii ? Ostro było?- Zapytał Harry
- Wiedzę,że macie dobre tematy do rozmów.Dobrze się bawicie -Powiedziałem
- Bardzo dobrze -Powiedział Tommo
 - Skoczyliście ?-Zapytała Louise - Skoro tak to Nialla Zapraszam -Powiedziała blondyn kierując się do drugiego pokoju w apartamencie.Lou zajęłaby moją fryzurą i makijażem trzymała mnie chyba pół godziny jak i nie więcej,ale nie narzekam.

  - Nialla o której Nina kończy zajęcia- Zapytała Pierre kiedy usiadł obok Louisa.
- O 14 a dlaczego pytasz ? - Zapytałem
  - Nie obrazów się jeśli ją dziś porwiemy na zakupy - Odpowiedziała tym razem Elonor
  - Nie wręcz przeciwnie - Odpowiedziałem
- Świetne -Powiedziała Pezz
Konferencja zaczęła się kilka minut temu .Promowaliśmy właśnie swoją linie perfum Our Moment.Dziennikarze zadawali nam pytania na które odpowiadaliśmy z przyjemnością.

*Oczami Niny *

- No to do Jutra - Przegnałam się z Demi
- Do Jutra -Powiedziała i ruszyła w swoją stronę.Miałam już wciągać komórkę i zamówić taksówkę kiedy przed mną stanęła blond dobrze znana mi dziewczyna.
- Hej Pezz co tu tu robisz ? -Zapytałam dziewczynę
- Hej hmmm...niech pomyśle postanowiliśmy z dziewczynami,że zabieramy cię na zakupy.-Powiedział z uśmiechem na twarzy.
- A co na to Nialla ?-Zapytałam
- Z nim wszystko uzgodnione. - Odpowiedziała Pezz -Wsiadają i nie słyszymy żadnych sprzeciwów -Nakazała blondynka zaczynam się zastanawiać jak z Pezz wytrzymuje Zayna,albo dziewczyny z zespołu.Nie.mam nic do niej wręcz przeciwnie kocham ją jak siostrę,której nie mam.Wsiadła z dziewczyną do czarnego vanaw którym siedziały Daniell,Elonor,Klara i Louise która prowadziła obok kierowcy na siedzeniu pasażera siedziała Klara.Z Pezz wsiedliśmy do tyłu.
- Hej -Przywitała się z przyjaciółmi.
- Hej -Odpowiedziały chórkiem.
Louise ruszyła.do najbliżej i zarazem najlepszej galerii w Londynie.Kilka.minut później byliśmy na miejscu.Wyszliśmy z wana i ruszyliśmy w stronę galerii przed którą stały Paparazzi i robili zdjęcia nikomu innemu jak nam.Jestem ciekawa.skontaktuj wiedzieli,że będziemy właśnie tu.
-Skontaktuj oni się tu wzięli ? - Zapytała El
- Nie wiem - Odpowiedział Jej Pezz. Weszliśmy tam bez żadnych większych problemów.
Chodziliśmy po sklepach dziewczyny kupowały chyba wszystko co im co spodobał nie powiem ,bo ją również kupiłam parę ciuchów .W pewnym momencie weszliśmy do jednego z butików w galerii spodobała mi się jedna z sukienkę,która znalazłam.
- Przymierzem ją - Powiedziała Pezz
- No nie wiem -Odpowiedziała
- Ej masz ją .przymierzyć-Powiedziała Dan
- No dobra,dobra - Powiedziałam i weszła do wolnej przymierzalni.
-No i Jak ? -Zapytała blondynka
- Pokaż się - Odezwała się El.
- I Jak wyglądam ? -Zapytałam kiedy wyszłam z przymierzalni stanęła na przeciwko lustra .
- Obróci się -Poprosiła Lou.-Świetnie leży -Powiedziała.dziewczyna kiedy wykonała jej polecenie.
- Czekajcie-Powiedział Klara i gdzieś zniknęła.w.dziale z butami po chwili wróciła z parą czarnych szpilek -Przymierzem je -Poprosiła dziewczyna podając mi szpilki .Nie.wiem jak ona.ta zrobiła,ale wybrała mój numer buta.
- Pasują idealnie -Powiedziała
- Wiedziałam,że masz ten sam numer buta co ja -Powiedziała
- Masz ją kupić i buty też - Powiedział Pezz. Przewróciła tylko oczami i weszła powrotem do przymierzalni,aby założyciel swoje ubrania.Postanowiłam,że kupię tą sukienkę i buty bo z tymi dziewczynami nie wygram.Wyszłam ubrana w swoich ubraniach i ruszyłam do kasy,gdzie zapłaciła za zakupy.
- Kiedy Niall zobaczy cię w tej sukience to zwariują na twoim punkcie -Powiedziała El
- On już na jej punkcie wariuje - Powiedziała Dan
- No tak - Przyznała jej rację El i wybuchły śmiechem.Wzięliśmy tak bez sensu jeszcze kila minut.Kiedy wszystkie wyszliśmy od.kosmetyki z nowym pazurkami rozdzielili się z dziewczynami Dan i El poszli w poszukiwaniu czekasz jeszcze dla siebie.Lou i Klara poszli na kawę .Pezz i ją postanowiliśmy wybrać się do fryzjera,który znajduje się na parterze galerii.Wszystkie.mamy spotkać się w.kawiarni do której udały się Lou i Klara.Postanowiłam,że skrócę swoje włosy Pezz z kolej przepracowała swoje blond włosy.Kiedy wyszliśmy od fryzjera i ruszyliśmy do razu do kawiarnia w której siedziały dziewczyna.
- Wiedziałam,że tak ich wizyta u fryzjera się tak Skoczy -Powiedział Dan kiedy mieliśmy koło nich.
- A co nie podobają się ? -zapytałam
- Wręcz przeciwnie -Odpowiedziała wszystkie umówiliśmy sobie po kawie poplotkowaliśmy trochę postanowiliśmy,że wrócimy do domów.

*Oczami Nialla *
Kiedy wróciłem do domu Nina jeszcze nie wróciła z zakupów.Zmęczony rozsiadłem się na kanapie i walczyłem telewizor.Akurat leciały jakiś wiadomości moją uwagę przykuły pewne zdjęcia sześciu dziewczyna w.centrum handlowych obrazu na nich poznałem Nine .Wiedziałem,że tak się to skończy ci przeleci Paparazzi są wszędzie.Usłyszałem jak ktoś otwiera drzwi wałczyłem telewizor i ustaleń z kanapy i ruszyłem w strome otwierających się drzwiach.Stanąłem jak wryty kiedy zobaczyłem jak przed mną stoi moja odmieniana dziewczyna.
 - Hej ładnie wyglądasz w tej fryzurze - Powiedziałem Niną całując ją namiętnie- Pociągasz mnie w tej nowej fryzurze.Piękne wyglądasz -Powiedziałem
- Ehmmmm dziękuje -Odpowiedział.
.________________________________________________________________________________
Hej Kochani wybaczcie,że z nowym rozdziałem czekaliście aż trzy miesiące,ale nie miałam czasu i chęci na dodanie czegoś nowego,ale dziś znalazłam chwilkę i go wam dodaję.Mam nadzieje,że mi to wypaczycie.Rozdział już dawno napisałam,ale nie miałam ko kiedy opublikować.Nie wiem kiedy pojawi się coś nowego,ale pewnie w ferie które mam od 20.01 Małymi kroczkami zbliżamy się do finałowego rozdziału....
Następny rozdział pojawi się dopiero w tedy kiedy będzie dwadzieścia komentarzy.Dlaczego tyle ponieważ pod poprzednim rozdziałem było osiemnaście.