Our Moment - Niall Horan Fanfiction ( Zakończone )

Ona - zwykła dziewczyna pochodząca z Mullinagar, wychowywana przez babcie. On - Chłopak, którego zna i kocha cały świat. Niall Horan pewnego dnia odwiedza swoją rodzine w Mullinagar. Przypadkiem a może nie spotyka swoią przyjaciółke z dzieciństwa. Wracają wspomnienia. Chłopak niewiędząc ,że wkrótce tych dwoje ludzi będą w sobie zakochani po uszy. Nina Smith przeprowadza się do Londynu, gdzie zamieszkuje razem z Niallem. Los chcę,aby tych dwoje było razem...

piątek, 20 lutego 2015

Epilog

*Nina*

Historia, która miała miejsce wydarzyła się cztery lata temu. Właśnie tyle musiałam czekać na dzisiejszy dzień.
Gdzie jestem?
Jednym z kościołów w Mullingar. Wzdycham, kiedy widzę się przed lustrem. Postać, którą widzę nie przypomina mi dziewczyny, którą jestem na codzień. Włosy lekko falowane opadają na moje ramiona, spięte białym welonem na czubku głowy. Makijaż, który przygotowała Lou. No i biała suknia. Uśmiechnęłam się na myśl, że zaraz stanę się Panią Horan.
- Nino? - Usłyszałam za sobą głos Bobbiego - ojca Nialla, który ma poprowadzić mnie do ołtarza. - Już czas - Powiedział uśmiechając się do mnie i wyciągając swoją rękę. Złapałam jego dłoń. Ruszyliśmy wolnym krokiem pod rękę.
- Wszystko w porządku? - Zapytał.  Pokiwałam twierdząco głową. Drzwi przed nami się otworzyły. Orkiestra zaczęła grać marsz weselny. Wszyscy zaproszeni goście patrzyli tylko na mnie. Ruszyliśmy w rytm muzyki. Rozpoznałam twarze przyjaciół ze studiów. Uśmiechnęłam się do nich. Następnie wzrok skierowałam na pierwszą ławkę, gdzie stał Zayn, Liam i Louis. Wszyscy trzej uśmiechali się do mnie. Uśmiechnęłam się na widok małych rączek, które trzymały kurczowo nogę Zayna. Po chwili zza niego wyjrzała dwuletnia dziewczynka. Uśmiechnęła się do mnie a ja odwzajemniłam uśmiech. Nicole to córeczka Perrie i Zayna. Na ołtarzu stały druhny - Perrie, Danielle i Eleanor. Wszystkie były w takich samych sukniach.
Jak do tego doszło, że są trzy druhny.
Siedzieliśmy wszyscy w naszym mieszkaniu, gdzie odbywała się uroczysta kolacja, którą przygotowaliśmy z Niallem. Dziewczyny spierały się, która powinna zostać druhną. Szczerze nie wiedziałam, kto będzie moją druhną, bo jeszcze tego nie przemyślałam, która z moich trzech przyjaciółek będzie druhną.
- A nie możecie wszystkie trzy? - Zaproponował Ni. Od razu poparłam jego pomysł.
Niall ma tylko jednego i to jest Harry a chłopcy wcale do tego się nie palili. Właśnie dotarło do mnie, że stoję przed Niallem. Niall wyciągnął rękę. W znanym od setek lat symbolizujący geście Bobby podał mu moją dłoń. Uśmiechnęłam się do niego. Kierując swój wzrok na Nialla, lekko się uśmiechnęłam, on od razu to odwzajemnił. Oboje odwróciliśmy się w stronę kapłana, który miał nam udzielić ślubu.
 
  *Niall*  
        
Boże, nie mogę w to uwierzyć, że zaraz ożenię się z moją księżniczką. Trzy lata zajęło mi aby w końcu zebrać się na odwagę i oświadczyć się Ninie. A teraz stoję tu, czekając aż moją kobieta życia pojawi się obok mnie.
- Stary spokojnie. Co się może stać. Najwyżej zwieje sprzed ołtarza. - Harry zaczął się śmiać z mojej reakcji.
- To nie jest zabawne - Powiedziałem całkiem poważnie.
- Uspokój się Niall, wszystko będzie w porządku - Odezwała się Perrie, która stała po drugiej stronie naprzeciwko mnie. Uśmiechnąłem się do blondynki na co ta od razu odwzajemniła. Nagle rozległ się marsz weselny a drzwi się otworzyły. Wstrzymałem oddech widząc moją narzeczoną, a za chwilę żonę.
 Ceremonia nie trwała długo. Wszyscy zebrani patrzyli tylko na na nas z zachwytem i pewnie niektórzy z nich zazdrościli miłości, która połączyła nas oboje.
- Ja, Niall biorę ciebie Nino za żonę i ślubuje ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, że cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomórz Panie Boże Wszechmogący w Trójcy jedynej i wszyscy Święci. - powtarzałem słowa księdza patrząc w oczy Niny.
  - Ja, Nina biorę ciebie Niallu za męża i  ślubuje ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, że cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomórz Panie Boże Wszechmogący w Trójcy jedynej i wszyscy Święci - Te same słowa padły z jej ust. Sięgnąłem po jedną z obrączek, które trzymał ksiądz.
- Nino przyjmij tę obrączkę jako znak mojej miłości i wierności. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego - Powiedziałem wkładając na jej palec obrączkę.
- Niall przyjmij tę obrączkę jako znak  mojej miłości i wierności. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego - Powtórzyła zakładając obrączkę na mój palec. Pochyliłem się nad ukochaną i złączyłem nasze usta. Po kościele rozległy się gromkie brawa.
- Myślałem, że uciekniesz mi sprzed ołtarza - Szepnąłem do jej ucha, kiedy po wręczeniu prezentów oboje wsiedliśmy do limuzyny.
- Naprawdę? - Spojrzała na mnie - Rozważałam taką opcje - Zachichotała widząc moją reakcje i musnęła lekko moje usta.
- Doigrasz się dziś - Powiedziałem uśmiechając się.

*Nina*

- Uwaga chcę wznieść toast za Młodą Parę - Powiedział wstając ze swojego miejsca Harry. W ręce trzymał kieliszek z szampanem. - Niall znamy się już parę lat. Nigdy nie zapomnę dnia jak przybiegłeś szczęśliwy do studia gdzie nagrywaliśmy nowy album. O niczym innym nie gadałeś jak o tym, że Nina będzie studiować w Londynie. Ciągle powtarzałeś, że ją kochasz, że się z nią ożenisz i oto nadszedł ten dzień - Powiedział wznosząc kieliszek szampana do góry - Za młodą Parę - powiedział wypijając szampana.

Dwie godziny później wszyscy już się bawili. Uśmiechnęłam się spoglądając na parkiet, gdzie zauważyłam Nialla, który tańczył za swoją mamą a wokół nich goście. Poczułam, że ktoś lekko szarpnął moją rękę. Odwróciłam głowę patrząc kto to. Uśmiechnęłam się widząc małą kopie Malika. Nicole uśmiechała się do mnie.
- Tak skarbie? - Spytałam
- Ciociu dlaczego pijesz soczek? Będziesz mieć dzidziusia tak jak mamusia? - Po mimo, że dziewczynka ma trzy latka jest bystrzejsza niż dzieci w jej wieku. Z jej słowami wszyscy przy naszym stoliku spojrzeli na mnie.
- Nicole - niemal krzyknęła Perrie - Nina przepraszam za nią - Dodała
- Nic się nie stało - Uśmiechnęłam się do dziewczynki a potem do jej rodziców.
- To będziesz miała dzidziusia - Spytała ponownie
- Tak - Odpowiedziałam uśmiechając się.
Tak jestem w ciąży dokładnie początek drugiego miesiąca. Z Niallem byliśmy w szoku, kiedy wynik testu zrobiony kilka dni temu był pozytywny. Dzieci chcieliśmy mieć po ślubie. Od razu po zrobieniu testu udaliśmy się do ginekologa. On tylko potwierdził wcześniejszy wynik.
- Co? - Spytała Danielle - Dlaczego nic nie mówiliście, że spodziewacie się dziecka? - Dodała po chwili.
- Sami dowiedzieliśmy się kilka dni temu, chcieliśmy was poinformować zaraz po ślubie - Powiedziałam popijając swój pomarańczowy sok.
- O czym rozmawiacie - Spytał Niall, który pojawił się koło mnie. Usiadł obok łapiąc moją dłoń.
- Wiesz czego się właśnie dowiedzieliśmy? - Spytał Harry uśmiechając się do nas.
- Czego? - Spytał mój mąż. Mój mąż muszę się do tego przyzwyczajać. Niall spojrzał na mnie.
- Tego, że za kilka miesięcy zostaniesz tatą. - Odpowiedział Louis.
- Powiedziałaś im? - Spytał Niall uśmiechając się do mnie
- Nie musiałam. Po prostu mamy za mądrą chrześnice. - Uśmiechnęłam się do Nicole, która zawstydzona wtuliła się w ojca.


Kolejne godziny mijały szybko. Nawet nie spostrzegłam, że jest już koło czwartej nad ranem dopóki goście nie zaczęli się rozchodzić. Została tylko nasza paczka, rodzice, ojczym Nialla, Greg i Denise. Rozmawialiśmy o wszystkim co wydarzyło się dzisiejszego dnia. Siedziałam koło Maury, która była zachwycona, że po raz kolejny zostanie babcią z resztą nie tylko ona.
- To my będziemy się zbierali - Powiedziała Pezz, która wstała. Można było przyjrzeć się jej zaokrąglonemu brzuszkowi. Wstałam i podeszłam do przyjaciółki całując ją w policzek.
- Dasz rade - Spojrzałam na Zayna, który ledwo trzymał się na nogach tak jak większości tego towarzystwa.
- Dam - Odpowiedziała uśmiechając się - Na razie Niall - Powiedziała Pezz, kiedy Niall podszedł, aby pożegnać naszych przyjaciół. - Do zobaczenia - Pomachała do reszty i pomogła Zaynowi wziąć jego marynarkę.
- Na razie - Powiedziałam

Otworzyłam drzwi do naszego apartamentu. Zapaliłam światło i weszłam dalej. Wszędzie były poustawiane wazony z różami. Uśmiechnęłam się zaciągając się powietrzem. W powietrzu rozchodził się zapach świeżych róż. Usiadłam na łóżku zdejmując niewygodne szpilki, które miałam na nogach przez cały dzień. Odetchnęłam z ulgą, kiedy je tylko zdjęłam. Uśmiechnęłam się do Nialla, który odwiązywał krawat.
- Jestem wykończona - Powiedziałam wstając i podchodząc do mojego męża. Zarzuciłam ręce na jego szyje.
- Ten dzień był ciężki, ale wspaniały - Wyszeptał mi do ucha rozpinając moją suknie.
- Wspólna kąpiel? - Spytałam kiedy Niall pomógł mi zdjąć suknie.
- Czytasz mi w myślach skarbie. - Szepnął - Czekam w łazience - Dodał i zniknął w łazience.
Uśmiechnęłam się i podeszłam do mojej walizki wyciągając z niej kosmetyczkę, czystą bieliznę i piżamę. Z walizki Nialla wyciągnęłam czyste bokserki wiedząc, że Niall będzie w nich spał. Ruszyłam do łazienki. Niall siedział już w wannie. Szybko zmyłam swój makijaż i do niego dołączyłam. Usiadłam między jego nogami i oparłam głowę o jego tors. 


8 miesięcy później...

 
- Niall do cholery jasnej, uspokój się - Powiedziałam zdenerwowana. Chłopak chodził w tą i z powrotem mrucząc coś pod nosem, kiedy ja sobie porostu rodziłam. Ja rodzę.
- Pani Horan proszę przeć jeszcze trochę. - Powiedział lekarz, który odbierał dziś poród. - Widać już główkę maleństwa. Po kilku minutach po sali rozległ się płacz dziecka. Byłam wykończona, ale szczęśliwa. Spojrzałam na swojego męża i posłałam mu uśmiech, który od razu odwzajemnił.
- Panie Horan, czy chce pan przeciąć pępowinę ? - Spytała położna. Niall od razu ruszył się z miejsca i podszedł bliżej. - Gratuluję, mają państwo śliczną zdrową córeczkę - Dodała kładząc mi córeczkę w ramionach.
 - Cześć malutka - Powiedziałam. Malutka spojrzała na mnie. Pocałowałam ją w czoło. Po moim policzku spłynęła łza. Niall klęknął przy nas i przypatrywał się nam.
- Ej dlaczego płaczesz? - Spytał przykładając dłoń do mojego policzka i wycierając łzy.
- To ze szczęścia - Powiedziałam uśmiechając się.

Kilka godzin później byłam już w sali. Leżałam na łóżku wpatrując się w moją córeczkę, która smacznie spała koło mnie .Usłyszałam, że ktoś wchodzi do sali. Spojrzałam na drzwi i uśmiechnęłam się, widząc w nich swojego męża z kawą w ręku.
- Zobacz kogo przyprowadziłem - Powiedział otwierając szerzej drzwi. Za nim stali nasi przyjaciele - Liam, Danielle, Harry, Louis, Eleanor, Zayn i Perrie wraz z dwójką maluchów.
- Cześć - Uśmiechnęłam się szeroko do wszystkich. Wszyscy znaleźli się koło łóżka szpitalnego, aby zobaczyć małą. Usiadłam wygodnie na łóżku wcześniej biorąc małą w ramiona. Mała obudziła się i przyglądała się z zaciekawieniem wszystkiemu, co się działo wokół niej.
- Ciociu jak nazwiecie dzidziusia? - Spytała Nicole.
-  Hazel - Odpowiedziałam patrząc na swojego męża, który uśmiechnął się. Ustaliliśmy to imię przed porodem. Przeniosłam wzrok na Eleanor, która obejmowała swój zaokrąglony brzuszek a jej mąż za wzięcie o czymś rozmawiał z Niallem. Przeniosłam wzrok na Danielle, która przypatrywała się z zachwytem, ale jednocześnie ze smutkiem mojej córeczce. Spojrzałam na Liama, który stał przy oknie i wpatrywał się w widok za oknem. Nie trzeba się długo zastanawiać co jest grane. Liam i Danielle od kilku miesięcy starają się o dziecko, jednak bez rezultatu.
- Danielle chcesz ją potrzymać - Spytałam, znów patrząc na przyjaciółkę. Gdy wypowiedziałam imię przyjaciółki Liam odwrócił wzrok i spojrzał na swoją żonę, która brała na ręce moją córeczkę. Kiedy ją od mnie wzięła od razu się uśmiechnęła.


Tak oto wygląda moje życie u boku Nialla Horana. Hazel skończyła dzisiaj 17 lat. Niczego w życiu mi nie brakuje -  mam męża, córkę i wspaniałych przyjaciół. Po mimo, że minęło już wiele lat my nadal wszyscy trzymamy się razem. Pomimo, że One Direction zakończyło swoją karierę nadal są najlepszymi przyjaciółmi i od czasu do czasu dają jakieś koncerty dla fanów, którzy ich nie opuścili. Mimo, że mają po 30 parę lat to zachowują się jak dzieciaki. Pewne rzeczy nigdy się nie zmieniają.
Pewnie chcecie wiedzieć co u pozostałych? Dobrze, powiem wam.
Więc tak, najstarsze małżeństwo w naszej paczce czyli Zayn i Perrie, ich dwudziesta rocznica ślubu zbliża się wielkimi krokami. Są nadal szaleńczo zakochani w sobie jak 20 lat temu. Mają już dorosłą córkę, która rozwija swój talent wokalny. Wraz z Hazel i innymi przyjaciółkami stworzyły girsband i niedługo ukaże się ich debiutancki album. Joe, który ma 17 lat również poszedł w ślady rodziców. Założył własną kapele, z którą odnosi wielkie sukcesy.
Louis i Eleanor podobnie jak Zerrie są szaleńczo zakochani w sobie jak przed laty. Wychowują swoje dzieciaki. Jony ma 16 lat i jest najstarszy, Ethan ma 16 lat, potem jedyna córka Tomlinsonów, Holly, jest o dwa lata młodsza od swojego brata i najmłodszy Noah ma 5 lat.
Liam i Danielle przetrwali kryzys i są razem i wciąż zakochani w sobie. Po kilkunastu nieudanych próbach w końcu im się udało i Danielle zaszła w ciąże, jak potem się okazało bliźniaczk,i Sophia i Rebbecc'a mają 15 lat.
A co u najmłodszego z zespoły One Direction? Już mówię Styles ożenił się z Taylor i razem wychowują swojego 3 letniego syna, Jacob'a.
Krótko mówiąc wszyscy jesteśmy szczęśliwi. Nie powiedziałam wam co słuchać u mnie i Nialla. Wciąż jesteśmy razem, nie wiem jak ja wytrzymałam przez te wszystkie lata z moim mężem, ale wiem, że jeszcze długo się z nim pomęczę. Jesteśmy małżeństwem prawie 18 lat to sporo, ale pamiętam dzień w którym po raz pierwszy zobaczyłam jego niebieskie oczy i nigdy tego dnia nie zapomnę.
Jestem Nina Horan - dziennikarką, która prowadzi własny program telewizyjny w którym można spotkać wielkie sławy.
To Nasze Życie, To Nasz Moment, który trwa...  

The End


Tak oto żegnamy się z wami Epilogiem wiem czekaliście na niego od Sierpnia a mamy Luty.Sporo czasu nie mam nic na swoje usprawiedliwienie,ale główny powód to szkoła.No,ale rozdziała 19 pojawił się na początku sierpnia więc dlaczego nie dodałam go jeszcze w sierpniu otóż dlatego,że od końca września mam dostęp do komputera jednak to nie zmienia faktu,że i tak epilog pojawił się teraz no cóż czasu nie cofnę.Oficjalnie opowiadanie dobiegło końca dziękuje,że komentowaliście i odwiedzaliście bloga,bo gdyby nie wy pewnie opowiadanie nie dobiegło by do końca.
Podsumowując :

Wyświetlenia : 73733
Komentarze : 600 
Łączna liczba postów : 46
( Dwa opowiadanie i posty informacyjne )
Obserwatorzy : 27

Dziękuje,że byliście ze mną te kilkanaście miesięcy i,że cierpliwie czekaliście na nowe rozdziały nie zawrze pojawiały się w terminie,ale były.Jest mi smutno,bo się żegnam z tym blogiem jednak nie z wami piszę jeszcze jedno opowiadanie pt.Midnight Memories
Chcę podziękować Sandrze,która sprawdzała rozdziały nie była ze mną od początku,ale została do końca i nadal będzie ze mną współpracowała mam taką nadzieje na moim drugim blogu.
I jeszcze raz dziękuje wam kochani,że czytaliście tę opowiadanie nie jest ono najlepsze no cóż teraz nie napisałabym takiego opowiadanie musiałabym się poważnie zastanowić.Nie zapomnę o tym blogu mam z nim wiele wspaniałych wspomnień.Może kiedyś napisze tu dla was coś na razie zapraszam na Midnight Memories.Nie umiem pisać pożegnalnych postów.
Diana xxx

piątek, 8 sierpnia 2014

Our Moment Rozdział 19

*Oczami Niny*

Dziś ma odbyć się rozprawa sądowa w sprawie wypadku. Trochę to trwało, ale to nic. Mój adwokat, którego wynajął Niall powiedział, że kierowca który spowodował wypadek dostanie co najmniej pięć lat i dostanę odszkodowanie. Próbowałam namówić Nialla, aby został w domu, ale jak ten się uprze to nie ma przeproś. Przed sądem zebrało się mnóstwo fanów, dziennikarzy i paparazzi. Kiedy tylko nas zobaczyli ruszyli w naszą stronę. Jednak nie mieliśmy czasu i ochoty, aby zamienić z nimi choć jedno słowo. Ignorując pytania weszliśmy do sądu. Przed salą, gdzie za parę minut ma odbyć się rozprawa czekał już mój adwokat.
- Witam - Przywitał się podając dłoń blondynowi. A do mnie lekko się uśmiechnął.
Rozmawialiśmy o rozprawie, kiedy moją uwagę przykuł chłopak oparty o ścianę. Rozpoznałam w nim Matta.
- Przepraszam na chwile - Powiedziałam i nie czekając na odpowiedź ruszyłam w stronę chłopaka. Czułam na sobie wzrok Nialla.
- Cześć Matt - Powiedziałam do chłopaka przed mną.
- Hej - Odpowiedział.
- Co tu robisz? - Zapytałam. Zdziwiła mnie obecności chłopaka w tym miejscu.
- Twój adwokat powołał mnie ma świadka. Mam zeznawać. - Odpowiedział.
- Aha czyli zeznajesz na moja korzyści? - Spytałam.
- Tak - Chłopak lekko się uśmiechnął.
- Dziękuje - Odwzajemniłam uśmiech.
- Nie ma sprawy. Lepiej idź już do swojego chłopaka bo zaraz zabije mnie wzrokiem. - Wskazał na Nialla. Pożegnałam się z chłopakiem i wróciłam do Nialla. Czy mi się wydaje, czy on jest zdenerwowany a może zazdrosny? Adwokat rozmawiał z jakąś kobietą trochę dalej.
- Mogę wiedzieć po co z nim rozmawiałaś - Wysyczał.
- Pytałam co tu robi. A co jesteś zazdrosny? - Odpowiedziałam. Bawiła mnie ta jego scena zazdrości.
- I dlaczego tu niby jest? I nie jestem zazdrosny. - Powiedział.
- Ma zeznawać na rozprawie. Jesteś - Zaczęłam się z nim droczyć.
- Nie, nie jestem - Odpowiedział.
-Jesteś - Uśmiechnęłam się.
-Nie jestem. No może trochę. W końcu do twój były - Odpowiedział.
- Niall pamiętaj, że zostawiłam go dla ciebie. - Odpowiedziałam a jego twarz złagodniała. Podeszłam do niego i cmoknęłam go w usta. Adwokat, który do tej pory rozmawiał z kobietą podszedł do nas informując, że rozprawa się zaczyna.
- Musimy wchodzić. Rozprawa właśnie się zaczyna.
Niall zajął miejsce na widowni wraz z innymi. Ja zaś na ławie gdzie siedział mój adwokat. Na sale w kajdankach wszedł oskarżony. Mężczyzna był w średnim wieku. Jako pierwszą osobę jaką przesłuchiwali byłam ja.
 - Proszę o przedstawienie się. Skąd pani jest, gdzie obecnie pani mieszka i czym się pani zaimuje.
- Nazywam się Nina Anabell Sparx. Mam 19 lat. Pochodzę z Mullingar w środkowej Irlandii. Obecnie mieszkam w Londynie wraz ze swoim chłopakiem. Studiuje dziennikarstwo. - Odpowiedziałam.
- Za składanie fałszywych zeznań grozi pozbawienie wolności. Czy jest pani pewna swoich zeznań?
- Tak - Odpowiedziałam.
- Co takiego wydarzyło się dnia 10 września? - Zapytała sędzia.
- Siedziałam sama w domu kiedy dostałam sms z zaproszeniem na imprezę do znajomego. Postanowiłam się na nią wybrać. Była 17:30 kiedy wyjechałam z domu. Jechałam jakieś piętnaście minut kiedy zza zakrętu wyłonił się samochód. Było ciemno. Za nim się zorientowałam, że jedzie prosto na mnie nie zdążyłam zareagować. Później obudziłam się w szpitalu. - Opowiedziałam.
- Czy podczas prowadzenia pojazdu rozmawiała pani przez telefon? - Tym razem pytanie padło ze strony obrony.
- Nie. Nigdy nie rozmawiam przez telefon kiedy prowadzę. - Odpowiedziałam.
- To dlaczego połączenia przychodzące ma pani odebrana wiadomości od nie jakiego Nialla Horana. Wiadomości przyszła o 17:47. Oto treści wiadomości:
 Hej Nina przepraszam cię za ta cała aferę. Prasa potrafi wszystko przekręcić.
- Sprzeciw. Wypadek miał miejsce o 17:45. - Wtrącił adwokat.
- Podtrzymuje - Powiedział sędzia.
Oskarżenia jak i obrony. Następnie przesłuchano świadków. Po przesłuchaniu wszystkich świadków sąd dał kilka minut przerwy. Kiedy narada się skończyła padł wyrok. Mężczyzna, który spowodował wypadek dostał dwa lata pozbawienia wolności i 10 tys odszkodowania.

***

Po wyjściu z budynku sądu zaatakowali nas dziennikarze i paparazzi.
- Nina, Niall jaki padł wyrok? - Zapytał jeden z dziennikarzy. Nie musieliśmy odpowiadać na żadne z nich ponieważ zajął się tym adwokat.
- Korzystnie dla mojej klientki. - Odpowiedział.
- Jaki dostał wyrok? - Zapytał kolejny z dziennikarzy.
- Na więcej pytań nie udzielę odpowiedzi - Powiedział. - Dziękuje - Dodał i odszedł a my razem z nim. Niall cały czas stał koło mnie i trzymał za rękę. Kiedy byliśmy już koło naszego auta podziękowałam adwokatowi.
- Dziękuje za pomoc. Bez pana nie dalibyśmy rady. - Powiedziałam.
- To moja praca. Robię to co kocham. - Uścisnął mają dłoń a potem Nialla - Do widzenia - Dodał po chwili i odszedł. 
- Do widzenia - Odpowiedzieliśmy. Wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy do domu. Po paru minutach byliśmy już na miejscu. Pierwsze co zrobiłam do zdjęłam okropne szpilki, bo jeszcze trochę a odpadną mi nogi. Po chwili przebrałam się w luźne ubrania. Kiedy wróciłam do salonu zastałam Nialla rozmawiającego przez telefon. Postanowiłam przygotować obiad. Po chwili dołączył
do mnie Niall.
- Co gotujesz? - Zapytał.
- Spaghetti - Odpowiedziałam.
- Yhmmm mogę pomóc? - Zapytał obejmując mnie w talii.
- Jeśli chcesz - Odpowiedziałam uśmiechając się. Razem przygotowaliśmy obiad. W nie całe pół godziny później już jedliśmy.

*Oczami Nialla*

Po obiedze odwiedzili nas chłopaki wraz ze swoimi dziewczynami.
- Ja to pamiętam trochę inaczej - Powiedziała dziewczyna, kiedy zaczęliśmy wspominać ostatnią impreze.
- Nie ważne, ważne, że się świetnie bawiliśmy. Musimy to powtórzyć - Powiedział Harry.
- Tak a potem cały dzień jęczenia, że macie kaca. - Mówi Nina.

***

Kiedy wszyscy już się rozeszli postanowiłem zabrać Nine na koncert Ed'a Sheerana, który ma odbyć się dzisiejszego wieczoru na Wembley .O bilety martwić się nie musiałem, ponieważ Ed jest bardzo dobrym przyjacielem One Direction. Gotowi wybraliśmy się na koncert choć do niego jest jeszcze dwie godziny. Chcę poznać mojego przyjaciela z moją cudowną dziewczyną, a w między czasie pogadać. Kiedy weszliśmy do jego garderoby zastaliśmy tam Ed i Harrego oraz Klarę - dziewczynę Harrego.
- Cześć rudzielcu - Powiedziałem.
- Cześć blondasie - Podszedł do mnie, aby się przywitać.
- Ed to Nina - Przedstawiłem dziewczynę chłopakowi. - Nina Ed'a chyba nie muszę ci przedstawiać - Dodałem.
- Nie musisz. Cześć Ed - Przywitała się.
- Cześć - Odpowiedział przytulając dziewczynę.
- Harry czego mnie to dziwi, że tu jesteś - Powiedziałem.
- Nie wiem - Uśmiechnął się.
-Cześć Klara - Przywitałem się z dziewczyna całując ja w policzek.
- Cześć - Odpowiedziała.
Pogadalismy trochę po czym wszyscy udaliśmy się do sektoru, w którym mieliśmy miejsca czekając na to aż Ed wyjdzie na scenę. Spotkaliśmy paru fanów i trochę porozmawialiśmy. Ed wkrótce wyszedł na scenę i zaczął swoje show zaczynając piosenką 'Give me love' a kącząc na 'I see fire'. Nie odbyło się bez zaśpiewania 'Little Things', którą zresztą sam napisał. Koncert podobał się Ninie, świetnie się bawiliśmy. Zmęczeni całym dniem wróciliśmy do domu. Jeszcze po koncercie rozmawialiśmy z Edem. Kiedy wróciliśmy do domu wziąłem prysznic i położyłem się spać. Wkrótce obok mnie położyła się Nina. Oboje odpłynęliśmy do krainy Morfeusza.

__________________________________________________________

No i mamy nowy rozdział! Strasznie długo zbierałam się na napisanie. Szczerze to nie wiem co się ze mną dzieje, nie mam ochoty i chęci pisania tego opowiadania i szczerze cieszę się, że to ostatni rozdział  i jeszcze epilog. Może to za sprawom, że nie komentujecie tak szybko rozdziałów jak kiedyś. No cóż pewnie wam się znudziła ta historia.
Co do kontynuacji nie będzie. Głównie z tego, że nie mam już chęci tego kontynuować i z tego, że za nie cały miesiąc szkoła a ja idę do szkoły średniej więc dojdą jeszcze praktyki, więc nie ma mowy na pisanie będę późno wracać. A mam jeszcze drugiego bloga to już na pewno nie dam rady. Nie mówię, że wogóle się nie pojawi może kiedyś napisze kontynuacje zobaczymy. Co do tego bloga nie zostanie usunięty tylko będzie tak jak by w zawieszony. Pewnie dodam tu jakieś One Shoty czas pokarze.
Chcę podziekować za ponad 51 tyś wyświetleń. Dziękuję jesteście niesamowici. Dziękuję.

20 Kom = następny Rozdział

sobota, 10 maja 2014

Our Moment Rozdział 18

*Oczami Niny*

- Cześć. - Pożegnałam się z przyjaciółmi. Niall oparł się o moje ramię lekko się chwiejąc. Pozostali członkowie zespołu nie wyglądali lepiej.
- Chodź. - Powiedziałam do Nialla. Posadziłam go na miejscu pasażera a sama zaś usiadłam za kierownicą auta. Westchnęłam cicho i odpaliłam auto. Poczułam ciepłą, dużą męską dłoń Nialla. Spojrzałam na niego. Uśmiechał się. Odwzajemniłam jego uśmiech. Ruszyłam z podjazdu domu Louisa i zmierzałam do centrum Londynu, gdzie znajdował się nasz apartament.

Wyciągnęłam kluczyki i otworzyłam drzwi. Zdjęłam swój płaszcz i odwiesiłam go do szafy. Po zdjęciu butów chciałam iść do kuchni, ale ktoś (a ten ktoś to Niall) oplótł ręce wokół mojej talii odwracając mnie do swojej twarzy. Zaczął namiętnie całować. Odwzajemniałam pocałunki. Niall podniósł mnie. W odpowiedzi zarzuciłam ręce na jego szyje a nogi oplotłam wokół jego bioder. Zmierzaliśmy w kierunku sypialni chłopaka.

Uwaga Scena + 18
Narracja Trzecioosobowa


Zaśmiał się cicho widząc jej minę i po chwili pocałował ją prosto w usta. Zarzuciła mu ręce na kark. Po dłużej chwili odsunęli się od siebie. Nina miała błogi uśmiech na ustach. Oparła się o jego klatkę piersiową.
Niewiele myśląc, włożyła rękę za poły jego koszuli. Jego ciało przeszedł dreszcz, nachyli się nad nią i wyszeptał jej do ucha:
- Pragnę cię...
W pokoju wyczuwało się napięcie. Nina jednak, jak gdyby nigdy nic zdjęła koszule Nialla drugą wolną ręką, by po chwili cieszyć wzrok wspaniałymi mięśniami swego chłopaka. Ten natomiast przejechał jej dłonią po talii i w końcu, wkładając ją pod materiał okalający jej ciało, zacisnął lekko palce na piersi dziewczyny .Westchnęła z podniecenia, ponieważ pragnęła więcej. Zaczął bawić się jej sutkiem, a ona musnęła jego tors swoimi paznokciami, coraz częściej wzdychając, jakby tłumiła okrzyki podniecenia.
Wiedział, że sprawia jej przyjemność, więc obsypał ją pocałunkami: najpierw policzki, czoło, broda, oczy, delikatnie, jakby bał się je przeoczyć. Potem zszedł niżej, całując oraz gdzieniegdzie gryząc jej szyję. Z premedytacją omijał usta, by słyszeć jej jęki, które sprawiały, że krew w jego żyłach płynęła szybciej, ciało sztywniało a pożądanie rosło. Gdy oderwał wargi od jej szyi, wydała z siebie jęk zawodu, a on tylko uśmiechnął się pod nosem. Jednym sprawnym ruchem odsłonił jej piersi i zaczął je całować. Czuł, jak drżała w jego rękach, więc przerwał pieszczotę i nań spojrzał. Ta tylko wsunęła rękę w jego włosy i przynagliła do kontynuowania przerwanej czynności, na co zgodził się bez żadnych zbędnych słów. Nagle począł lizać jej sutki, każdy po kolei; gdy jeden omijała upragniona pieszczota, zaraz brał go w dłoń drugiej ręki, by utrzymywać ją w tym błogim stanie ciała i ducha.
Nina ledwo, co trzymała się na nogach, jednak zuchwale pragnęła więcej. W końcu mocniej zacisnęła pięść we włosach chłopaka i brutalnie odciągnęła jego głowę od siebie. Bez problemu odciągnęła go od siebie całkowicie i powaliła na ich łoże. Przez kilka chwil stała i napawała się widokiem zdezorientowanej twarzy, jednak szybko pochyliła się i zaczęła lizać go po torsie. Ten znów spiął się i chciał chwycić jej głowę, by doprowadzić ją do swych ust, lecz ta odepchnęła jego rękę i schodziła coraz niżej, aż natrafiła na sterczącą, bardzo dużą górkę w jego spodniach. Uśmiechnęła się przebiegle i jakby od niechcenia rzekła:
- Tutaj jesteś... Nie jest ci tam za ciasno? - Spytała z matczyną troską w głosie - Pomogę ci, skarbie...
Jednym szybkim ruchem wyswobodziła jego męskość i zaczęła ją pieścić językiem. Niall pod wpływem przypływu doznań zacisnął palce na prześcieradle, z jego ust wydobywało się ciche mruczenie.
Podniósł się do siadu i odciągnął ją od siebie. Chciała coś powiedzieć, lecz zakrył jej usta pocałunkiem, po czym szepnął jej do ucha:
- Do cholery, Nina, nie drażnij się ze mną. Nina ,pragnę cię. - Przejechał jej po policzku dłonią i ze zdziwieniem zauważył, że w oczach dziewczyny zbierają się łzy.
 - Chcę dać ci szczęście równie mocno, co ty mnie. Niall... Kocham cię...
- Nina... Boże, gdybyś ty wiedziała... Gdybyś wiedziała, jak ja mocno cię kocham... - Ich usta złączyły się w delikatnym, pełnym miłości pocałunku. Powoli przesunął rękę na jej talie, w stronę obi, które rozwiązał, zdjął z niej bluzke i spodnie. Ona w tym czasie pozbawiła go reszty odzieży. Patrzyli sobie w oczy, a on zszedł ręką niżej, aż dotknął jej 'magicznego trójkąta'. Lekko dotknął go opuszkami palców, a przez jej ciało przebiegł dreszcz. Mocniej zacisnęła dłonie na jego barkach, cichutko jęcząc, kiedy wsunął je do środka - najpierw jeden, potem drugi. Ruszał nimi w jej wnętrzu, a pod ich wpływem ona zaczęła kołysać biodrami. Mógł się założyć, że słyszał "chcę więcej", lecz nie był pewien, którego z nich były to słowa. W końcu zrobiła się tam mokra, więc wyjął z niej palce. Opowiedział mu jęk zawodu, jednak zaraz położyła się na ich wspólnym łożu i rozstawiła lekko nogi w zapraszającym geście. On jednak skorzystał z zaproszenia tylko po to, żeby móc znów pieścić jej biust swym językiem, ssąc jej sutki. Wygięła się w łuk, a swoje palce wplotła w jego długie włosy. W końcu ujął swoją męskość i wszedł w nią delikatnie. Odczekał chwilę i zaczął się w niej poruszać, najpierw powoli, lecz potem coraz szybciej, pragnąc tylko jednego - spełnienia. Czuła to samo, jęczała mu słodko do ucha jego imię, i dostosowała się do jego rytmu. Czas jakby się dla nich zatrzymał, zatapiali się w rozkoszy doznań, tak wspaniałych, a jednak zapomnianych, cały czas wyznając sobie miłość i obsypując się pocałunkami. W końcu obydwoje osiągnęli szczyt, krzyk tłumiąc namiętnym pocałunkiem. Wyjął z niej swojego członka i położył się obok swej lubej, wpatrując się w jej rozpromienioną, zmęczoną twarz. Ta tylko wtuliła się w niego i powiedziała:
- Niall...
- Hm?
- Kocham cię...
- Ja ciebie też.
Resztkami sił przykrył ich kołdrą i wtuliwszy się w siebie zasnęli wiedząc, że są kochani. I to na wieczność.

Koniec Sceny +18
*Oczami Nialla *
Obudziłem się z bólem głowy. Lekko jeszcze zaspany ręką próbowałem odnaleźć swoją dziewczynę. Ku mojemu niezadowoleni jej tu nie było. Podniosłem się, lecz za szybko i z powrotem opadłem na miękką poduszkę. Powoli podniosłem się z łóżka i założyłem wczorajsze bokserki. Z szafki wyjąłem czystą bieliznę i poszedłem wziąć prysznic.
Po założeniu czystych bokserek, wszedłem do kuchni, gdzie krzątała się Nina. Gdy tylko ją zobaczyłem uśmiechnąłem się na samą myśl o wczorajszej nocy.
- Hej skarbie - Podszedłem do niej i pocałowałem w jej malinowe usta.
 - Hej. Głodny? - Zapytała kiedy się od siebie oderwaliśmy.
- Nie, ale okropnie boli mnie głowa – Powiedziałem, kiedy o tym wspomniałem moja głowa zaczęła mocniej pulsować.
- Tak myślałam, że to opowiesz - Powiedziała podając mi wodę i jakieś proszki od bólu głowy. - Powinny pomóc – dodała.
 - Dziękuję, skarbie, co bym bez ciebie zrobił?
 - Pewnie nic – Opowiedziała.
***
- Nina?
- Hmmm...
- Za dwa tygodnie wyjeżdżamy w trasę .Nie będzie mnie przez dwa miesiące.
- Niall - przerwała na chwilę, aby usiąść lepiej - Wiem skarbie, nie martwię się. Są telefony, komputery. Przecież będziemy się kontaktować. To tylko parę tygodni. Niall czym się martwisz? – Zapytała.
- Wiesz przecież, że związki a odległości nie mają szans, a ja nie chcę, aby tak było z nami. Wiesz, że cię Kocham.
- Wiem kochanie, ale damy radę - Powiedziała po czym wpiła się w moje usta,
odwzajemniłam pocałunek. Kiedy zabrakło nam powietrza oderwaliśmy się od siebie i wróciliśmy do oglądania filmu.

 *Oczami Niny *
 *Rano*

Obudziłam się wypoczęta, wtulona w Nialla, który był pogrążony w śnie. Złożyłam delikatnie pocałunek na jego ustach i wyswobodziłam się z jego ucisku. Po cichu wyszłam z jego pokoju i poszłam po ubrania. Wzięłam prysznic, ubrałam się w wcześniejsze przygotowane ubrania. Gotowa wyruszyłam na zajęcia. Postanowiłam, że dziś pojadę metrem. Choć Niall powiedział wczoraj, że mogę wziąć jego samochód, bo nigdzie się nie wybiera. Jednak postanowiłam przejść się do metra. Kilka minut później byłam już na uczelni, dziś zaczynałam o 10:30, więc trochę pospałam dłużej . Nagle mój telefon zawirował powiadomienia o sms'e. Spojrzałam na wyświetlacz, że od Nialla.

From: Niall <3
Text: Już za tobą tęsknię. Kocham cię

To: Niall <3
Text: A ja za tobą. Kocham Cię.

 Po odpisaniu weszłam na salę, na której za chwile zaczną się zajęcia. Czeka mnie trzy godzinny wykład.

~~~~~~~
Hej Kochani przychodzę w terminie.Jeszcze jeden rozdział + Epilog i koniec Our Moment.
Jak wam się podoba wam nowy rozdział ? Co o nim sądzicie o nim ? Jak sądzicie co wydarzy się w następnym rozdziale ? Czekam na wasze propozycje.Jak wam podoba się wam nowy wygląd bloga ? Tu chcę podziękować Sandrze,która go ustawiła.Dziękuje.

Dziękuje Juli,która sprawdza rozdział tak szybko,bo wczoraj wieczorem jej wysłałam a ona wysłała mi już sprawdzony po godzinie jesteś niesamowita.Chcę zaprosić was na jej bloga <Klik>

Nie wiem,kiedy pojawi się następny rozdział ponieważ zbliża się koniec roku a ja muszę popoprawiać oceny,ponieważ pod koniec Maja idę znów do szpitala.A wcześniej chce mieć już poprawiane oceny.
No to chyba tyle.

Czytasz=Komentujesz
20 Komentarzy=Nowy Rozdział



sobota, 5 kwietnia 2014

Our Moment Rozdział 17

Uwaga:Przeczytaj notkę pod rozdziałem badzo ważne.Przeczutałaś=Skomentuj

~Oczami Nialla~

Na stoliku obok mojego łóżka wibrowała komórka, ktoś uporczywie próbował się ze mną połączyć. Nie patrząc kto dzwoni, nacisnąłem zieloną słuchawkę na ekranie telefonu.
- Hallo? - powiedziałem do telefonu.
- Cześć Nialler. - po drugiej stronie słuchawki usłyszałem dobrze mi już znany głos Tomlinsona.
- Co się stało?- spytałem mało zainteresowany rozmową z Louisem. Koło mnie stanęła Nina, która próbowała dowiedzieć się, kto dzwoni.
- Noo. powiedzmy... Ale jeszcze lepsza impreza będzie u mnie dzisiaj o 18. Robimy ognisko. Powinieneś wpaść z Niną.
- Mi pasuje, ale nie wiem co z Niną. - spojrzałem na swoją dziewczynę, która z trudem wciskała się jeansy. Kiedy usłyszała swoje imię, momentalnie pojawiła się tuż obok mnie.
- Nina Lou robi ognisko pyta czy wpadniemy? - przyłożyłem słuchawkę do piersi, by Tomlinson nie słyszał co mówię do dziewczyny.
- Jasne. Tylko muszę się trochę ogarnąć, bo nie pójdę w takim stanie. - wskazała na swoją twarz.
- Będziemy. - telefon z powrotem przyłożyłem do ucha i nie czekając na odpowiedź z drugiej strony rozłączyłem się, wciskając czerwoną słuchawkę.

***
- Nina skarbie pośpiesz się. - powiedziałem kolejny raz tego wieczoru. Boże ile dziewczyny mogą spędzać czasu przed lustrem? Nina siedziała w łazience już ponad godzinę. - Zaraz się spóźnimy jak tak dalej pójdzie. - wparowałem do łazienki, by pośpieszyć dziewczynę.
- Już. - odpowiedziała, odwracając się w moją stronę. - Jak wyglądam? - obróciła się wokół własnej osi i uśmiechnęła się radośnie. Uwielbiała takie imprezy.
- Nina, to tylko ognisko, naprawdę, te szpilki są zbyteczne. - powiedziałem, patrząc na jej stopy.
- Ugh. Poczekaj chwilę. - wyminęła mnie i pobiegła do sypialni, zapewne, by zmienić buty.*
- I jak wyglądam? - Zapytała dziewczyna.
- Szczerze to mam Ochotę cię przelecieć. Tu i teraz. Wyglądasz przepięknie - Powiedziałem szczerze.
- Dziękuję. Taaa, wiem, że najlepiej zostałbyś w domu w łóżku, razem ze mną najlepiej, ale musimy iść.- Powiedziała i ruszyła do szafy w przedpokoju i założyła swój pałasz. Ruszyłem w jej ślady i po chwili byłem gotowy, podobnie jak Nina. Pozagaszałem wszystkie zapalone światła i wyszyłem z Niną z apartamentu. Zamknąłem drzwi na klucz, po czym z Niną ruszyliśmy do windy, gdzie zjechaliśmy na podziemny parking, gdzie stało moje auto. Po kilku minutach jechaliśmy już w stronę domu Lou. Od kilku minut panowała w aucie cisza, którą przerwała Nina.
- Niall zamierzasz pić? – Zapytała.
- Nie wiem zobaczę a dlaczego pytasz? - Zapytałem, choć znałem odpowiedź.
- Nie tak podrostu pytam. No bo...bo - Nina zaczęła się jąkać.
- Nina zamówimy taksówkę nie będziesz musiała powadzić.- Powiedziałem stając na czerwonym świetle. Spojrzałem na nią pomimo, że była odwrócona i wpatrywała się przed siebie. Wiedziałem, że się bała. Złapałem jej dłoń, pocałowałem koniuszek jej palców – Skarbie, nie będę nic pił, a jeśli to zamówimy taksówkę. Nie zmuszam cię, abyś prowadziła.
- Niall, nie będziemy zamawiać taksówki.

- Dobrze więc nie wypiję - Powiedziałem na co dziewczyna wetknęła i spojrzała na mnie.
- Niall nie mówię, że nie możesz wypić. Wrócimy samochodem i to ja poprowadzę. Kiedyś muszę przezwyciężyć strach i to będzie dzisiaj. Kiedyś muszę wsiąść za kierownicę. Poprowadzę - Powiedziała a ja pokiwałem twierdząco głową, że się zgadzam. Naglę do moich uszu dobieg dźwięk trąbienia. Spojrzałem w boczne lusterko. Kierowca macha, abym ruszył.
- Niall, zielone - Powiedziała Nina. Na co szybko zareagowałem i od razu ruszyłem.

- To ty mnie zagadałaś - Powiedziałem uśmiechając się do niej na co to tylko przewróciła oczami. – Oj… będzie kara - Powiedziałem na co dziewczyna zachichotała.
- Mam się bać? -Zapytała na co ja pokiwałem twierdzą głową.- Oj… chyba wiem nawet Jaka kara mnie czeka - Powiedziała na co ja się uśmiechnąłem.
Po kilku minutach byliśmy pod domem Lou. Zaparkowałem na podjeździe i zgasiłem samochód.
- Siedzi - Powiedziałem kiedy dziewczyna chciała wysiąść. Wysiadłem z samochodu i go okrążyłem. Otworzyłem Ninie drzwi i pomogłem wysiąść.
-Co za dżentelmen.-Powiedziała dziewczyna .Pod dom podjechała taksówka, z której wysiadł Malik, a zaraz za nim różowo włosa dziewczyna .Cała Pezz, znów inny kolor włosów.
- Cześć wam - Powiedziała swoim piskliwym, uroczym głosikiem najpierw witając się z Niną, a potem ze mną. Pocałowałem dziewczynę w policzek.
A z Zaynem tak zwanego Misiaczka. Ruszyliśmy w stronę mieszkania Tomlinsona. Stanęliśmy przed drzwiami, kiedy miałem już nacisnąć dzwonek, ale ktoś otworzył drzwi. A w nich stała uśmiechnięta Eleanor.

- Cześć Wam - Przywitała się.
- Eleanor, kochanie, stałaś w oknie i nas wypatrywałaś? - Zapytała Perrie.
- Nie tylko zauważyłam przez okno w kuchni, kiedy po coś szłam - Odpowiedziała. - Wchodźcie -Dodała.
Weszliśmy do środka - Chłopaki są na zewnątrz i próbują rozpalić ognisko w naturalny sposób, ale coś im nie idzie. - Powiedziała na co ja z Zaynem skierowaliśmy sie w stronę drzwi do tarasu. Od razu dobiegł nas śmiech chłopaków.
- Siema - Powiedzieliśmy równocześnie. Za co dostałem od Zayna. - Za co? - Zapytałem
- Raz, Dwa, Trzy, moje szczęście. - Powiedział na co ja przewróciłem oczami. W drzwiach minęliśmy Danielle i Klarę.
* W tym samym czasie Oczami Niny *
Gdy chłopaki zniknęli na tarasie, dołączyły do nas Klara i Dani. Pomogliśmy Eleanor przy przygotowaniu potraw.

- Chłopaki nadal męczą się z tym ogniem w naturalny sposób - Powiedziała Klara.
- Ale im nie wychodzi.-Dodała Danielle.
- Tym naturalnym sposobem są dwa patyki? - Spytałam. Dziewczyny przytaknęły na co wszystkie wybuchłyśmy śmiechem. Gotowe dania zaniosłyśmy na taras, gdzie stał stolik. Chłopaki nadal męczą się z tym ogniem. Wybuchliśmy śmiechem na co chłopaki spiorunowali nas wzrokiem.
- Chcecie spróbować - Zapytał Lou.
- Patrzcie i uczcie się. - Powiedziałam wzięłam z stołu zapałki i ruszyłam w ich stronę. Za chwilę ognisko zaczęło się palić.- Tak to się robi. - Powiedziałam.
- Ej chcieliśmy to rozpalić w naturalny sposób - Powiedział Lou.
- To byśmy siedzieli do jutrzejszego wieczora - Powiedziałam
- Niall, ona mnie zadziwia - Powiedział Harry.
- Nie cierpię Jednego - Odpowiedział na co dostał od mnie buziaka w powietrzu.
- Czasem trzeba pomyśleć - Powiedziałam wstając i ruszyłam w kierunku dziewczyn, które chichotały. Tak, jak chłopaki. Ręka Nialla oplotła mają talię.
- Czeka cię dziś podwójna kara - Szepnął mi do ucha, na co ja się lekko uśmiechnęłam. Usiedliśmy Między Perrie, a Niallem.
***

Po kilkunastu minutach śmiania się i gadania, usiedliśmy przy ognisku, aby było nam cieplej. Eleanor dała nam koce. Niall znikną na chwile w domu Lou. Wrócił z nową gitarą, która zakupił w Irlandii. Usiadł obok mnie, gdzie zaraz zaczął grać znaną melodie. Po chwili dołączyli do niego chłopaki, którzy śpiewali. Oparłam głowę o jego ramie tak, żeby obojgu z nas było wygodnie. I wsłuchałam się jak gra. Mogę słuchać go godzinami.

Wspominaliśmy stare czasy z dzieciństwa i opowiadaliśmy różne straszne historie.
- Błagam was przestańcie - Powiedziała Pezz w pewnym momencie, kiedy wszystkie pięć wtulaliśmy się w swoich chłopaków, kiedy ci opowiadali straszną historię. Ich to bawiło. Nawet nie zauważyłam kiedy Louis i Harry wstali i gdzieś poszli, gdyby nie ich przebrania, w których wyskoczyli z krzaków. Wszystkie podskoczyłyśmy z miejsca. A śmiech chłopaków rozniósł się po całej okolicy.
- Kurwa, to nie jest wcale śmieszne – Powiedziała Eleanor.
- Ej, skarbie, wyluzuj - Powiedział Lou powstrzymując śmiech. Usiadł koło niej.
- Zrobiliście to specjalnie - Dodała Danielle, która od pewnego momentu kurczowo trzymała Liama.
- Ale wasze miny, gdybyście je widziały - Powiedział Hazz, który dostał od Klary po głowie.
- Za co? - Spytał chłopak.
- Za niewinność - Odpowiedziała **

~~~~~~~~~~~~~~~
Hej Kochani oto i jest nowy rozdział postanowiłam,że go wam dodam już teraz jest sprawdzony przez Bety,które się zgłosiły.Jak wiecię kilka dni temu blog miał swoje pierwsze urodziny ( poprzednia notka ) filmik został już wrzucony zachęcam do oglodania.
Przepraszam,że tyle czekaliśmy na nowy rozdział,ale brak czasu.23 Kwietnia zaczynam pisać Egzaminy więc nowy rozdział pojawi się dobiero w Maju.
No to chyba tyle co chciałam napisać.

*Pierwszy fragment został poprawiony przez Probably Nice Girl probablynicegirl@gmail.com
** Drugi zaś został poprawiony przez Julie Majkowską

20 Komentarzy=Nowy Rozdział

czwartek, 3 kwietnia 2014

Pierwsze Urodziny Bloga - Filmik


Hej kochani !!! Witam was w ten czwartkowy wieczór :-) 

Zapewne myśleliście,że przyjde do was jeszczerozdziałem na cóż rozdział jest gotowy jednak czeka na sprawdzenie.Rozdział pojawi się na dniach.

To właśnie 1`go Kwietnia 2013 roku miną okrągły rok,od kiedy założyłam bloga One-Boy-One-Gir-One-Love.blogspot.com





Dokładnie rok temu został dodany pierwszy post jednak nie opowiadanie ( wszystko zostało wyjaśnione w filmiku ) Pierwszy rozdział na stronie głównej pojawił się w Maju.Marzenia się Spęłniają to pierwszy opok jaki pisałam jednak nie ostatni.

Z tego ca zauważyłam niektóre blogi co roku robią tak jakby podsumowanie.Więc i ja zrobię.Ja zacznę od podziekowań.Jednak w firmie filmiku,gdyż gdybym miała pisać to zająło by mi trochę czasu.Przepraszam za jakość,ale nie podsiadam profesialnego sprzętu.


Ogólne Podsumowanie ( Na tą chwile )
1.Liczba Wyświetleń: 36904
2.Liczba Obserwatorów:24
3.Liczba Postów:45
4.Liczba Komenarzy:456

Liczby mówią same sa siebię aż niemogę w to uwieżyć.,kiedy patrze na te cyferki.Powtórzeto raz jeszcze ,że dzięki wam stworzyłam tego bloga i pewnym sensie wciąż go towrze.To dzięki wam poznałam,że chcę pisać.TAK BARDZĄ DZIĘKUJE.Dziekuje,że byliście i jesteście.

Ps.Przperaszam,że ten post pojawia się teraz a nie we Wtorek,ale miałam nieplanowany pobyt w szpitalu i dobiero dziś o 16 wróciłam do domu.

Dziekuje raz Jeszcze Kocham was wszystkich.
Idę świętować <3 Paaa














wtorek, 25 lutego 2014

Our Moment Rozdział 16

Proszę o przeczytanie notatki pod rozdziałem i skomentowanie.Bo to mnie motywuje.
---------------------------



*Oczami Niny*

- Naprawdę ci się podoba moja nowa fryzura - Zapytała
- Yhmmm - Odpowiedział - Udane zakup ? - Spytał
- Tak - Odpowiedziałam niosąc torby z zakupami do swojego pokoju postawiła je koło dużej szafy.Po chwili wróciłam do Nialla. Dziś zamiast gotować postanowiliśmy,że zamówimy chińszczyznę.Ponieważ żadnemu z nas nie chciało się gotować.Dodatkowo mam do nadrobienia materiały i notatki.To mnie przerażało mnie to jednak na uzupełnienie materiałów mam czas.Kiedy dostarczono nam zamówienie obrazu zagraliśmy się za jedzenie.
- Nina mogę ci pomoc z tymi notatkami ? - Spytał
- Poradzę sobie sama.Mam czas.Ale dziękuje za chęci.- Pocałowałam go i zabrała się za posprzątanie po "Naszym Obiedzie" i zabrałam się za przepisywanie zeszytów.Siedziałam tak parę godzin zamknięta w swoim pokoju gdzie, nikt mi nie przeszkadzał.
- Kochanie kocz już jest już później - Powiedział Nialla wchodząc do mojego pokoju. - Przyjdź do mnie - Powiedział szepnął mi do ucha.
- Zaraz przyjdę - Opowiedziałam
- Czekam - Spojrzała w stronę,gdzie znikną za drzwiami.Uśmiechnęło się.Dokończył ostatnie.zdania i poszłam do Nialla,który już spał.Położyła się obok niego.Tak,że moją głową znajdowała się na jego klatce piersiowej .Nialla przyciągną mnie bliżej siebie.Co wskazywało,że albo udawał że śpi albo go obudziłam.
- Kocham cię - Szepnął mi do ucha.
- Ja ciebie też - Odpowiedziałam - Dobranoc - Dodałam
- Dobranoc -Odpowiedział a po chwili oboje zasnęliśmy.
Kiedy rano się obudziłam byłam już sama w łóżku.Zimne miejsce obok mnie sugerowało,że już od dawna Nialla jest na nogach.Podniosła się leniwie z łóżka i podreptałam do łazienki gdzie wzięłam prysznic i założyła to <klik>.Kiedy weszła do kuchni myśleć,że dam zastane Nialla zawiodła się kiedy go tam nie było.Jednak czekało na mnie śniadanie i karteczka.Wzięłam liści do ręki i zaczęłam go czytać.

Przepraszam,że się nie przegnałem,ale mamy z chłopaka ważny wywiad w radiu.Zobaczymy się wieczorem.Na uczelnie zawiesi cię jeden z moich ochroniarzy.
Ps.Smacznego skarbie.

Kocham cię.

Niall.

Po zjedzonym śniadaniu zabrała swoje najpotrzebniejsze rzeczy i udała się na.uczelnie.kiesy wyszłam z.budynku apartamentu jak się okazało Nialla nie żartował z ochroniarzem i faktycznie miał powieść mnie na uczelnie.Nie wiem po co go przesyłam,ale mogłam jechać taksówką lub metrem.Nie mam pięciu lat żeby mnie nauczyć.Ale to,że o mnie się troszczy jest kochane.

*Oczami Nialla*


Są minusy i plusy bycie sławnym.
Plusy,
bo mamy milion fanów na całym świecie.
Dajemy koncerty na całym świecie.
Mam czwórkę wspaniałych przyjaciół.
Nagrywamy albumy.
Udzielany wywiady dla najlepszych telewizji,Radia,Magazynów.
Zwiedzenie świat choć podczas trasy zawile czasu mniemamy.
Minusy
Jesteśmy śledzeni na każdym kroku przez Paparazzi i fanów.
Podczas trasy nie mamy wolnego.
W domu jesteśmy rzadko.
Nie mamy czasu dla rodziny i bliskich.
Zerwanie nocy,aby nagrać piosenki na nowy album.
Pół roku w trasie bez przerwy.
Dziś z samego rana musieliśmy wstawić się w radiu i nagrać wywiad.
- Jak tam praca nad nowym albumem ? - Ust prowadzącego padło kolejne pytanie.
- Pracowaliśmy nad nim bardzo ciężko.Jest inny niż Up all Night czy Take me Home.Nowe brzmienie.Specjalnie przygotowany na trasę po stadionach.
- Jak myślicie podbije świat jak dwoje poprzednie ? - Kolejne pytanie tym.razem to ja odpowiedziałam.
- Miejmy nadzieję,że tak.Tak jak powiedział Liam album ma inne brzmienie.Myślę,że spodoba się fanom i będą go kupować. - Odpowiedziałem.
- Pierwszy singiel jest już znany.Ile piosenkę znajdzie się na albumie ?
- Ciągle jeszcze nagrywał i pracujemy nad nim.Więc dokładnej liczby jeszcze nie znamy,ale więcej niż 10 jest pewne.- Głos zabrała Harry.
- Znamy już datę premiery Midnigh Memories ,bo tak nazywa się nowy album i nazwę.
- Tak Premiera Midnigh Memories jest 25 Listopada * .
- Tak właśnie.Przed wami jeszcze dwa miesiące trasy Take me Home Tur cieszycie się,że po kilku tygodniowej przerwie wracać w trasę po Australię ?
- Nie możemy się doczekać,Kiedy znów ujrzymy Australię.Każdym występ w inny miejscu jest inny gramy przed innymi fanami na innym kontynencie .Chociaż każda Directioners jest taka sam,czyli potrącony na swój sposób.Są w stanie zrobić dla nas wszystko.- Odpowiedział Louis


- Rozstanie z bliskimi jest trudne przywykliście do tego ?
- Raczej nigdy to tego nie przywykniemy .Rozstanie z rodzinami czy dziewczynami jest trudne i zawsze przeżywamy to samo w ten sam sposób.Jednak mamy siebie i nawzajem sobie pomagamy i wspierany siebie. - Odpowiedzi Zayn. Z ust prowadzącego podały kolejne pytanie a ją myślami byłem gdzie indziej.Przy osobie którą kocham i pragnę spędzić z nią resztę życia.Nie rozmawiałem jeszcze z Niną o trasie i muszę z nią pogadać.Niby to tylko dwa miesiące,ale za kilka miesięcy będzie najważniejsze trasa koncertową w naszym życiu po stadionach.Bardzo bym chciał,aby ze mną pojechała,ale  wiem,że ma studia,które chce skończyć.
- Nialla pewnie będzie ci się trudno rozstać z Niną.Jesteście razem od kilku miesięcy.- Z zamyślenia wyrwało mnie pytanie skierowane do mnie.
- Myślę,że tak.Jednak to tylko dwa miesiące.Bardziej obawiam się,że nasz związek wytrzyma trasy WWA**. - Odpowiedziałem wywiad trwał godzinę tak nań zapowiedziano.Zadawane nam pytania na przeróżne tematy.Zmęczeni wyszliśmy z radia przed którym czekali na nas fani krzyczący nasze imiona i nazwę zespołu.Musieliśmy porobić sobie parę zdjęć i rozdać autografy.Jednak zaczął robić się coraz większy tłum.Ochrona pomagał dostać się nam do samochodów.Nasi fani są szaleni.Kocham ich wszystkich,bo gdyby nie oni nie było by nas.Pamiętam słowa "Wujka Simona" Jednak czasem mamy dość.Nie możemy przejść normalnie ulicą,bo wszędzie fani i Paparazzi .Wsiadłem do swojego samochodu i ruszyłem do swojego mieszkania.Nina za godzinę kończy zajęć nawet nie wiem kiedy minęła dziesiątą.Postanowiłem,że odbiorę Nine i pójdziemy gdzieś zjeść.Godzina minęła w mieniu oka.Czekałam na Nine przed uczelnią opłaty o maskę samochodu z banalne na twarzy,kiedy mnie zauważyła od razu do mnie pobiegła i wpięła się w moje usta.

- Kochanie co tu robisz ? - Spytała
- Przyjechałem po ciebie i zabieram cie na obiad. - Odpowiedziałem otwierając jej drzwi do samochodu.Zjedliśmy obiad w restauracji.
Popołudnie spędziliśmy na kanapie przed telewizorem oglądając filmy.
Delikatnie społem się w usta Niny.Pocałunek był delikatny z czasem stał się głęboki i pamiętny.Nina wpięła swoje dłonie w moje blond farbowane włosy. Moje dłonie znalazły się na jej biodrach i posadziłem ją na swoich kolanach.Zacząłem delikatnie pieścić jej podniebienia.Oderwaliśmy się od siebie,aby złapać oddech.Położyła ją na kanapie opierając się rękoma za jej głową.Jedną rękę włożyłam pod jej bluzkę.Maja ręka wędrowała po jej ciele aż zatrzymała się na jej piersi,które z zakrywał jej stanik. rozpiąłem jej koszulkę i rzuciłam ją na podłogę.Oderwaliśmy się od siebie,aby nabrać powietrza.Nina mój białą koszulkę i również po chwili leżała na podłodze .Uśmiechnąłem się chytrze do niej i zacząłem składać delikatne pocałunki na jej ciele.

*Oczami Niny*

Nialla składał na moim ciele delikatne pocałunki .Przesuwając swoją dłoni w stronę moich piersi.Dorwała się do spodni chłopaka i rozpięłam rozporek. Kiedy zadzwonił telefon Nialla.
- Cholera,kto teraz ? - Oboje spojrzeliśmy na telefon chłopak sięgną po aparat,aby odebrać.Przyłożył aparat do ucha i odebrał telefon.
                                          jak się okazało dzwonił...

------------------------------------
Na tym kończmy ten rozdział 16.Jak myślicie kto tym razem przeszkodził ?

Ps 1.Proszę o niespompowanie będą usuwane.Jest do tego stworzona.spędziła zakłada SPOM <klik> i tam reklamuje swoje blogi.To nie jest miłe wchodzą na bloga i zobaczyć 46 komentarzy z czego połowa to spom.

Ps 2 Dziękuje za ponad 30 tyś wyświetlane na bloga.Nadal nie mogę w to uwierzyć.Cieszę się,że go czytanie,ale proszę o zostawienie komentarza.

Ps 3 Zapraszam na mój nowy blog.Jeszcze tam nić nie ma.
Saga Midnigh Memories to porywająca opowieści o bez granicznej miłości tocząca ukochanych.Horror,Romans i Powieści o dojrzewaniu.
Dwudziestoczteroletni letnia Perrie Louise Edward pewnego wieczoru wspomina jak przed ośmiu laty poznała Zayn'a Javadd'a Malik'a swoja pierwszą wielką i jedyną miłość.
Chłopak ma nadludzkie zdolności.Nie można mu się oprzeć,ale nie można go przejrzeć .Perrie usiłuje poznać jego mroczny sekret,nie zdaje sobie jednak sprawy,że naraża tym siebie i swoich bliskich.
Już niedługo może nie być odwrotu...
Dada Premiery:4 Kwietnia 2014

*Chodzi o album Midnigh Memories rozdział pisany jeszcze przed premierą myślałam,że dodam go przed 25 Listopada jednak tak się nie stało.
** Chodzi o trasę Where We Are którą zacznie się niebodajrzę w Kwietniu.

Przepraszam za jakiekolwiek błędy,ale nie jestem w stanie ich zobaczyć ponieważ jestem dyslektykiem i ich po prostu nie widzę.

20 komentarze=Nowy Rozdział 
Nie licząc spomu i komentarzy od jednej osoby tak jak to było pod poprzednim rozdziałem.

środa, 15 stycznia 2014

Our Moment Rozdział 15


*Oczami Niny*

Obudziłam się o ósmej ponieważ zajęcia zaczynam o dziesiątej muszę jeszcze muszę się szykować.Podreptałam do łazienki odkręciłam kurek z gorąca woda pod prysznicem,zdjęła piżamę oraz bieliznę i weszłam pod prysznic.Po moim ciele zaczęła spływać ciepła woda.Po wyjściu spod prysznica.Stanęła przed umywalką nad którą wysi duże lustro przeczytałam swoje włosy.Muszę w końcu wybrać się do fryzjer wyruszyła je bardzo dokładnie.Owinięta ręcznikiem ruszyłam do swojego pokoju,gdzie założyła czystą bieliznę.Podeszłym do szafy i założyłem ten zestaw <klik> Nałożyłam delikatny Make-Up a włosy związałam w koga.
***
Po spakowaniu w torbę książki przeżyciłam ją przez ramię i wyszłam z pokoju i zmierzała do kuchni zjeść porządne śniadanie.Kiedy jednak do niej weszła zauważyłam śniadanie na stole.Zdziwiła się bo nigdzie nie zauważyłam Nialla jednak po chwili poczułam musicie jego warg na moim policzku.Uśmiechnęłam się.
- Ślicznie wyglądasz -Szepnął mi do ucha - Siadaj śniadanie podano - Powiedział jego ton głosu mnie rozprawił
- Yhmmm Dziękuje -Odwróciłam się do niego oplotłam go swoim ramionami wokół szyj.Złożył na jego ustają pamiętny pocałunek.
- Hej-Powiedziałam kiedy się od siebie oderwaliśmy
- Hej Siadaj -Odpowiedział zaraz potem zasiedliśmy do śniadanie. Kiedy skończyliśmy jeść zaczęła się zbierać do wyjścia.
- Ej a ty do kont ? - Zapytała blondyn
- Przecież ci wczoraj mówiłam,że wracam na uczelnie -Odpowiedziałam
- Skarbie ja to wiem- Uśmiechnął się do mnie - Ale wczoraj mówiłem,że cię odwiozę -Powiedział
- Nialla ,ale nie musisz zamówię taksówkę lub pojadę metrem - Powiedziałam
- Nie ma mowy - Powiedział wkładając buty
- No dobra - Przewrócił oczami tylko.Podałam się bo wiem,że nie odpuścił.Nialla wziął swoją komórkę oraz klucze od auta i mieszkania i wyszliśmy zamykając mieszkanie .Nialla jedzie potem na spotkanie z dziennikarzami.Wzięliśmy do samochodów i ruszyliśmy.W samochodzie panowała cisza,która nie była niezręczna.Dojechaliśmy w kilka minut zaparkował na wolnym miejscu na parkingu przed uczelnie .Odpięłam pasy i chciałam już wysiąść kiedy Niall okszoknął. Przewrócił oczami kolejny raz już dziś,ale wiem o co mu chodzi.
- Dziękuje -Powiedział,kiedy odwróciła się do niego i pocałował.
- No i to mi się podoba -Powiedział - Przyślą po ciebie kogoś -Powiedział
- Paaa -Pożegnał się z nim.
- Kocham cię Paaa -Powiedział a następne mnie pocałował.
- Ją ciebie też -Odpowiedziałam wyskakując z samochodu pomagała mu jeszcze na pożegnanie i patrzyłam jak odjeżdża.Ruszyłam w stronę budynku.
- Nina ? - Usłyszałam znajomy głos za plecami odwróciła się i zobaczyłam przed sobą Demi.
- Hej -Przywitała się z nią
- Jak się czujesz -Zapytała
- Dobrze Nialla mi dużo pomógł - Odpowiedziała
- To świetny chłopak lepiej trafić nie mogłaś - Powiedział uśmiechając się -Mam dla ciebie kserówki o która mnie prosiłaś - Powiedziała dziewczyna.
- Dziękuje-Powiedziałam udając się do sali w której mieliśmy zajęcia.

***

- Witam -powiedział Pan Wilson profesor z którym zaczynam zajęcia.-Witam Panna Smith.Miło,że pani do nas wróciła.-Zwrócił się do mnie z uśmiechem na twarzy.
-Dzień Dobry -Przywitała się

- Mam nadzieję,że zrobisz wszystkie zaległości.Dwa tygodnie z pewnością ci wystarczył.-Powiedział Profesor
- Na drobie dziękuje -Powiedziałam po krótkiej rozmowie między mną a profesorem.Pan Willson zaczął wykład . Nagle zapala cisza podniosła wzrok i zobaczyłam jak do sali wszedł Matt.
- Witam Panna.Miło,że Pan szczycił swą obeconością - Powiedział profesor.
- Dzień Dobry też się cieszę-Pchnął pod nosem.Siadają gdzieś na końcu.

* Oczami Nialla *
Moim kierunkiem jest hotel gdzie ma się odbyć konferencja prasowa.Po kilku minutach byłem na miejscu.W holu hotelu spotkałem Paula,który rozmawiał z prawdopodobnie z właścicielem hotelu.
- Nialla - usłyszałem głos Paula więc ruszyłem w jego stronę.
- Hej-Powiedziałem
- Masz klucz to waszego apartamentu idź niech Lou ci przygotuję -Powiedział Paul
- Dzięki -Powiedziałem i ruszyłem w stronę windy Kilka sekund byłem na piętrze,gdzie znajdował się nasz apartament.Ruszyłem w stronę pokoju z oddali usłyszałem śmiechy odbiegające z naszego pokoju.Otworzyłem drzwi kluczem i wszedłem do sirotka na kanapie zastałem zadowolonego Harre'go,Liam'a,Zayn'a,Louis'a oraz Perrie,Daniell,Elenor,Louise i Klare na drugiej kanapie.
- Siema -Przywitała się ze wszystkimi.
 - Oooo Niallerek Jak tam noc w Irlandii ? Ostro było?- Zapytał Harry
- Wiedzę,że macie dobre tematy do rozmów.Dobrze się bawicie -Powiedziałem
- Bardzo dobrze -Powiedział Tommo
 - Skoczyliście ?-Zapytała Louise - Skoro tak to Nialla Zapraszam -Powiedziała blondyn kierując się do drugiego pokoju w apartamencie.Lou zajęłaby moją fryzurą i makijażem trzymała mnie chyba pół godziny jak i nie więcej,ale nie narzekam.

  - Nialla o której Nina kończy zajęcia- Zapytała Pierre kiedy usiadł obok Louisa.
- O 14 a dlaczego pytasz ? - Zapytałem
  - Nie obrazów się jeśli ją dziś porwiemy na zakupy - Odpowiedziała tym razem Elonor
  - Nie wręcz przeciwnie - Odpowiedziałem
- Świetne -Powiedziała Pezz
Konferencja zaczęła się kilka minut temu .Promowaliśmy właśnie swoją linie perfum Our Moment.Dziennikarze zadawali nam pytania na które odpowiadaliśmy z przyjemnością.

*Oczami Niny *

- No to do Jutra - Przegnałam się z Demi
- Do Jutra -Powiedziała i ruszyła w swoją stronę.Miałam już wciągać komórkę i zamówić taksówkę kiedy przed mną stanęła blond dobrze znana mi dziewczyna.
- Hej Pezz co tu tu robisz ? -Zapytałam dziewczynę
- Hej hmmm...niech pomyśle postanowiliśmy z dziewczynami,że zabieramy cię na zakupy.-Powiedział z uśmiechem na twarzy.
- A co na to Nialla ?-Zapytałam
- Z nim wszystko uzgodnione. - Odpowiedziała Pezz -Wsiadają i nie słyszymy żadnych sprzeciwów -Nakazała blondynka zaczynam się zastanawiać jak z Pezz wytrzymuje Zayna,albo dziewczyny z zespołu.Nie.mam nic do niej wręcz przeciwnie kocham ją jak siostrę,której nie mam.Wsiadła z dziewczyną do czarnego vanaw którym siedziały Daniell,Elonor,Klara i Louise która prowadziła obok kierowcy na siedzeniu pasażera siedziała Klara.Z Pezz wsiedliśmy do tyłu.
- Hej -Przywitała się z przyjaciółmi.
- Hej -Odpowiedziały chórkiem.
Louise ruszyła.do najbliżej i zarazem najlepszej galerii w Londynie.Kilka.minut później byliśmy na miejscu.Wyszliśmy z wana i ruszyliśmy w stronę galerii przed którą stały Paparazzi i robili zdjęcia nikomu innemu jak nam.Jestem ciekawa.skontaktuj wiedzieli,że będziemy właśnie tu.
-Skontaktuj oni się tu wzięli ? - Zapytała El
- Nie wiem - Odpowiedział Jej Pezz. Weszliśmy tam bez żadnych większych problemów.
Chodziliśmy po sklepach dziewczyny kupowały chyba wszystko co im co spodobał nie powiem ,bo ją również kupiłam parę ciuchów .W pewnym momencie weszliśmy do jednego z butików w galerii spodobała mi się jedna z sukienkę,która znalazłam.
- Przymierzem ją - Powiedziała Pezz
- No nie wiem -Odpowiedziała
- Ej masz ją .przymierzyć-Powiedziała Dan
- No dobra,dobra - Powiedziałam i weszła do wolnej przymierzalni.
-No i Jak ? -Zapytała blondynka
- Pokaż się - Odezwała się El.
- I Jak wyglądam ? -Zapytałam kiedy wyszłam z przymierzalni stanęła na przeciwko lustra .
- Obróci się -Poprosiła Lou.-Świetnie leży -Powiedziała.dziewczyna kiedy wykonała jej polecenie.
- Czekajcie-Powiedział Klara i gdzieś zniknęła.w.dziale z butami po chwili wróciła z parą czarnych szpilek -Przymierzem je -Poprosiła dziewczyna podając mi szpilki .Nie.wiem jak ona.ta zrobiła,ale wybrała mój numer buta.
- Pasują idealnie -Powiedziała
- Wiedziałam,że masz ten sam numer buta co ja -Powiedziała
- Masz ją kupić i buty też - Powiedział Pezz. Przewróciła tylko oczami i weszła powrotem do przymierzalni,aby założyciel swoje ubrania.Postanowiłam,że kupię tą sukienkę i buty bo z tymi dziewczynami nie wygram.Wyszłam ubrana w swoich ubraniach i ruszyłam do kasy,gdzie zapłaciła za zakupy.
- Kiedy Niall zobaczy cię w tej sukience to zwariują na twoim punkcie -Powiedziała El
- On już na jej punkcie wariuje - Powiedziała Dan
- No tak - Przyznała jej rację El i wybuchły śmiechem.Wzięliśmy tak bez sensu jeszcze kila minut.Kiedy wszystkie wyszliśmy od.kosmetyki z nowym pazurkami rozdzielili się z dziewczynami Dan i El poszli w poszukiwaniu czekasz jeszcze dla siebie.Lou i Klara poszli na kawę .Pezz i ją postanowiliśmy wybrać się do fryzjera,który znajduje się na parterze galerii.Wszystkie.mamy spotkać się w.kawiarni do której udały się Lou i Klara.Postanowiłam,że skrócę swoje włosy Pezz z kolej przepracowała swoje blond włosy.Kiedy wyszliśmy od fryzjera i ruszyliśmy do razu do kawiarnia w której siedziały dziewczyna.
- Wiedziałam,że tak ich wizyta u fryzjera się tak Skoczy -Powiedział Dan kiedy mieliśmy koło nich.
- A co nie podobają się ? -zapytałam
- Wręcz przeciwnie -Odpowiedziała wszystkie umówiliśmy sobie po kawie poplotkowaliśmy trochę postanowiliśmy,że wrócimy do domów.

*Oczami Nialla *
Kiedy wróciłem do domu Nina jeszcze nie wróciła z zakupów.Zmęczony rozsiadłem się na kanapie i walczyłem telewizor.Akurat leciały jakiś wiadomości moją uwagę przykuły pewne zdjęcia sześciu dziewczyna w.centrum handlowych obrazu na nich poznałem Nine .Wiedziałem,że tak się to skończy ci przeleci Paparazzi są wszędzie.Usłyszałem jak ktoś otwiera drzwi wałczyłem telewizor i ustaleń z kanapy i ruszyłem w strome otwierających się drzwiach.Stanąłem jak wryty kiedy zobaczyłem jak przed mną stoi moja odmieniana dziewczyna.
 - Hej ładnie wyglądasz w tej fryzurze - Powiedziałem Niną całując ją namiętnie- Pociągasz mnie w tej nowej fryzurze.Piękne wyglądasz -Powiedziałem
- Ehmmmm dziękuje -Odpowiedział.
___________________________________________________________
Hej Kochani wybaczcie,że z nowym rozdziałem czekaliście aż trzy miesiące,ale nie miałam czasu i chęci na dodanie czegoś nowego,ale dziś znalazłam chwilkę i go wam dodaję.Mam nadzieje,że mi to wybaczycie.Rozdział już dawno napisałam,ale nie miałam ko kiedy opublikować.Nie wiem kiedy pojawi się coś nowego,ale pewnie w ferie które mam od 20.01 Małymi kroczkami zbliżamy się do finałowego rozdziału....
Następny rozdział pojawi się dopiero w tedy kiedy będzie dwadzieścia komentarzy.Dlaczego tyle ponieważ pod poprzednim rozdziałem było osiemnaście.

poniedziałek, 4 listopada 2013

Our Moment Rozdział 14

*Oczami Nialla*

Nina znalazła się pod mną .Rozpiąłem jej sukienkę,która kilka sekund leżała wraz z innymi ubraniami na podłodze.Składałem delikatne pocałunki na jej całym ciele.Jest taka piękna -pomyślałem .Miałem rozwiać jej stanik kiedy usłyszałem dźwięk znanej mi melodyjne,która była dzwonkiem w moim telefonie.Postanowiłem to zignorować,ale ten ktoś nie dawał mi spokoju.
Nialla: Cholera.
Nina:Odbierz -Powiedziała Nina Sięgnąłem po swój telefon siadają na brzegu łóżka spojrzałem na wyświetlacz Harry Odbierz nacisnąłem zieloną słuchawkę.Musiał wybrać taki moment ? Po mojej głowie przeszło to jedno pytanie.
Nialla: Hallo?
Harry:No nareszcie ile można do ciebie dzwonić ? - Usłyszałem znajomy głos po drugiej stronie słuchawki
Nialla: W przeciwieństwie do ciebie Styles jestem teraz czymś zajęte-Powiedział odwracają się do mojej piękności.
Harry:Czy to czymś a raczej ktoś ma na imię Nina ? -Usłyszałem śmiech po drugiej stronie nie Styles,ale i pozostałych.
Nialla: Dobrze tam się bawicie ? - Zapytałem
Harry:Wyśmienicie-Powiedział mój przyjaciel.-Ale dobrze wiesz,że nie po to dzwonię -Powiedział już spokojnie.
Nina:Tak wiem o co chodzi ?-Powiedziałem całkiem poważnie.
Harry: Promocja Our Moment został przyspieszona.Musisz jak najszybciej wracać do Londynu.- Powiedział.
Nialla: Dobra - Powiedział
Harry:Prywatnych Samolot przyleci po was jutro o 10 rano.Samolot leci po was z Los Angeles.- Powiedział mój przyjaciel.-No to już ci nie przesadzam dokończyć to co zaczęłaś-Po drugiej stronie znów usłyszałem śmiech chłopaków.
Nialla: Żebyś wiedział-Powiedział
Harry:Dobra Stary powodzenia i pozdrów Nine .Na razie-Powiedział Hazz.
Nialla: Na razie - Powiedział a następnie się roztłoczyłem.
Nina:O co chodzi ? - Zapytała moja piękność.
Nialla: Our Moment Został przyspieszona i musimy wracać do do Londynu.Jutro o 10 przyleci po nas samolot,który leci Louis i Eleonor.Nie tylko my wybraliśmy się na krótki wakacje.- Ale to dopiero jutro dziś przednimi cała noc.-Powiedziałem a zaraz potem zacząłem to co mi przerwano .Zacząłem składać na jej ciele mokre ślady .Rozpiąłem jej stanik.
Moje usta zaczęły zachodzić coraz niżej aż zatrzymały się na jej piersiach zacząłem je ssać.Moich uszu doszedł dźwięk cichego jęku wydobywającego się z ust ślicznotki .Ucieszyło mnie to.Wkrótce potem jej bielizna leżała na podłodze z reszta rzeczy.Moje dwa palce powoli i delikatne włożyłem w jej kobiecość i zacząłem delikatnie nim poruszać.Moim uszy znów doszedł dźwięk podniecenia.
Wkrótce zdjęć swój bokserski i powoli zaczełem w nią wchodzić.Nasze ciała zaczęły się unosić.
"Mój Przyjaciel" zaczął się poruszać co u Niny wywołało większe podniecenie więc poruszałem się zaraz szybciej.Powoli dochodziłem niedługo potem ciało Niny wygięło się w łuk a sam zaś wpadłem obok niej zdyszany.
Niall: Kocham cię.Masz przepiękne ciało skarbi-Szepnąłem jej do ucha a potem pocałował w czoło.
Nina:Ją ciebie też-Powiedział kładąc swoją głowę na moim torsie .Obwiałem ją swoim ramionami.Przykryłem nas kołdrą.

*Oczami Ninay*
Nina:Byłeś cudowny-Powiedziałam kreślić swoim palcem coś na nagi torsie Nialla. Usłyszałam jego chichot.Podniosła się lekko opierając się rękami aby widzieć jego twarz.-Co cię tak rozbawiło ? - Zapytałam
Nialla: Ty Skarbie -Powiedział a ją wpatrywałem się w niego z lekko podniesioną brwią.Chłopak tylko.przewrócił oczami.Położyłam się z powrotem w tej samej pozycji .Nastała cisza żadne z nas się nie odezwał.Cisza nie była krępująca wręcz przeciwnie.Kilka minut później usłyszałam ciche chrapanie mojego chłopaka uśmiechnęłam się pod nosem. Wkrótce i mnie zabrała kraina Morfeusza.

*Rano*
Do pokoju wdarły się promienie słońca tańcząc na mojej twarzy.Otworzyłem oczy .Nialla jeszcze spał.Przynajmniej tak mi się w tedy wydawało.Wstałam powoli nie budząc Nialla mówiłam się prześcieradłem które leżało na podłodze wyjęłam z walizki czyste ubrania i bieliznę i poszłam do łazienki zamykając drzwi,które wychodziły na korytarz.Stałam chwilę przeforsować lustrem myśląc o wczorajszej nocy.Odkręcił wodę pod prysznic i weszłam powoli pod gorący strumień wody.Po moim ciele zaczął płynąć woda sięgnąłem po swój żel pod prysznic,który wcześniej sobie naszykowałam wylała na swoją rękę i zaczęłam czekać w swoim ciało.Kiedy dochodziłam do swoich okolic intywnych ,kiedy znów dzisiejszego poranka przypominałam sobie wczorajszy wieczór,który był wspaniały i z pewnością nigdy tego nie zapomnę na samą myśli się uśmiechałam spłukałam z siebie swoje ciało umył jeszcze włosy zakręcił wodę a potem owinęłam się ręcznikiem .Kiedy wyszłam z kabiny o maków co nie dostała zawału opartym o framugi drzwi stał Nialla w samych boiskach z chytry uśmiechem.Podszedł do mnie i Obią mnie w tali i wpiął się w mojego usta.
Nina:Długo Niesiesz ? - Zapytałam
Nialla: Wystarczająca -Odpowiedział z chytrym uśmieszkiem.Zapomniała,że w łazience są dwa wejścia jedno z korytarza i to drugie z pokoju Nialla,którego zapomniała zamknąć.Przewróciła oczami i zagrałam się za ruszenie swoich włosów kiedy usłyszałam,że spod prysznica leje się woda Nialla też postanowił się odświeżyć nie przesadzało mi to,że korzysta w tym samym czasie z łazienki.Kiedy wyruszyła już włosy założyła bieliznę i wcześniej przygotowanie ubrania <klik> (Ten czarny zestaw) i wyszłam z łazienki w tędy sobie przypominałam,że nie umył zębów to chyba mój najmniejszy problem kiedy miał wejść do łazienki staną przed mną Nialla w samym ręczniku uśmiechają się do mnie.
Nina:Niall stoisz mi w przejść do łazienki posuń się - Powiedziałam rozbawiona ,ale on nawet się nie ruszył.No dobra ruszył się,ale obejmując w tali i pchają na łóżku żałując zachowanie.- Niall-próbowałam go od siebie odepchnąć,ale nie miałam siły.-Nialla przestań ktoś może wejść a poza tym musimy się spakować.-Nie od razu przerwał,ale po chwili się obecnie oderwał z niezadowolona miną co mnie rozbawiło.Wstałam z łóżka i poszłam do łazienki umyłam zęby a następnie zrobiłam makijaż.Popierałam wszystkie kosmetyki z łazienki i wrzuciłam je do kosmetyczki .Złapałam szpony i żel pod prysznic i również tam je rzuciłam .Kiedy weszłam do pokoju zastałem Nialla ubranego i stojącego nad swoją walizką.
Nina:O co chodzi ? - Zapytała
Nialla:O nic - Odpowiedzi
Popierałam wszystkie ubrania z podłogi i rzuciłam na łóżko na którym postawiła walizkę pokładam ubrania i rzuciłam do walizki byłam już spakowana podobnie jak Nialla.Nialla znius walizki na dół a ją posprzątałam w pokoju Nialla pięć minut później zeszłam na dół gdzie wszyscy już byli.Zasiadłam do stał obok Nialla.
Maura:Naprawdę musicie dzisiaj jechać. ? - Zapytała
Nialla: Tak też bym chciał,żebyśmy zostali,ale za dwie godziny mamy samolot -Powiedział Nialla
Po śniadaniu posiedzieliśmy jeszcze trochę z rodziną Nialla. Ponieważ samolot już na nas czekał na lotnisko brat Nialla Greg.Pobiegła jeszcze szybko do pokoju Nialla ponieważ zapomniała swojej torebki no i kurka,które kilka dni temu mi oddano.Wrzuciła go do walizki kiedy byłam już na dole.Na lotnisko tak jak było ustalone zawiezie nas Greg.
Maura:Odwiedźcie nas jeszcze. -Powiedział mama Nialla
Nialla: Przylecimy na pewno - Powiedział Nialla.
Maura:Do zobaczenia-Powiedziała kobieta
Nialla: Kocham cię mamo.Do zobaczenia-Powiedział Nialla
Maura:Ją ciebie też synku.-Odpowiedziała - Nino dbają o niego -Powiedział podchodzi do nie i mnie przytulając
Nialla: Momo nie man pięciu lat sam potrawę o siebie zadbać-Powiedział Nialla wkładać walizki do samochodu.Obie z Maurą spojrzeliśmy na niego.-No dobra to,że zachowuje się czasem jaj pięcioletni dziecko to nieznaczny,że nim jestem.-Powiedział naburmuszony.
Nina:Dobra,dobra wsiadają już.-Powiedziałam-Do widzenia pożegnałam się z Maurą i wsiadła za Niallem do samochód i ruszyliśmy na lotnisku kilkadziesiąt minut później byliśmy na lotnisku,gdzie czekał na nas samolot na pokładzie,którego byli Louis i Elonor.
Kilka minut później byliśmy już w powietrzu pochłonięta rozmowa z El nie zwróciła na nikogo uwagi kontem oka dostrzegam że Louis i Nialla też się czymś zajęli .Tak oto zlecił cały lot do Londynu.Kiedy byliśmy już w domu obrazu powołaliśmy się na kanapie w salonie.Przez lot oboje zgłodnieliśmy więc postanowiliśmy coś zjeść.Mój inteligentny chłopak zostawił na środku salonu nasze bagaże.( Poczucie ten sarkazm ?) o które się po tchnęłam.
Nina:Cholera-Posłałam spojrzenie
Niallowi,które mówiło,że jak go drew to nogi z du...powyrywam.-Bardzo śmieszne-Powiedziałam
Nialla: Przepraszam Skarbie-Pocałował mnie.-To co zamawia coś ? - zapytała 
Nialla: Nie mamy wyboru lodówka jest pusta-Powiedziałam a Nialla sięgną po telefon,który leżał na blacie i Nialla zadzwonił do Pizzerii.Kilka minut później Pizza wydawała w naszych brzuchach.
Nina:Skarbie Jutro wracam już na uczelni -Powiedziałam
Nialla: Jesteś Pewna ? Zapytała
Nina:Tak - Odpowiedziałam
Nialla: Rano cię odwidzę,ale potem kogoś wyślę-Powiedział
Nina:Dziękuje wiesz,że nie musisz - Powiedziałam.
Nialla: Muszę dbać o swoją księżniczkę-Powiedział uśmiechnęłam się do niego.Oparła swoją głowę o jego ramie i razem zaczęliśmy oglądać film.Po wypadku mam taka jakby lęk boje się prowadzić samochód.Niestety mój samochód został skasowany nie nadawał się do jazdy.


------------------------------------------------------------------------------------------------------------

No i mamy nowy rozdział jak wam się podoba ? Kochani przepraszam,że tak późno ten rozdział,ale nie miałam dostępu na kompan i nie mam ten rozdział z całością pisany na telefonie.Nie wiem co jeszcze mogę dodać wielkie Przepraszam.Na to do usłyszenia.

Widzieliście już Teledysk do SOML ? Ja tak zakochałam się w nim.Chłopaki wykonali kawał dobrej roboty.Jestem z nich dumną.Siostry pobijmy rekord wyświetleni. Z pewnością nam się uda tak jak poprzednio pamiętacie ?

15 komentarz=Nowy Rozdział
Szablon by S1K